-
Sigil (I). Dziwne przypadki Anny M.
Data: 14.07.2020, Kategorie: studentka, amok, opętanie, Autor: XXX_Lord
... wypija prawie połowę. Jego oczy rozszerzają się w niemym podziwie. Ewa czuje w gardle palący alkohol, przesuwający się w stronę żołądka, zabija jego smak łykiem soku pomidorowego i oddaje obie szklanki blondynowi. - Za udaną imprezę - jej towarzysz odstawia butelkę na pobliską komodę i dwoma głębokimi haustami opróżnia szklankę z białym płynem do dna, po czym bierze kilka łyków popitki zostawiając osad na dnie szklanki. Czuje, jak świdrujące spojrzenie niebieskich oczu bada jego ciało, przesuwając się wzdłuż barków, torsu w dół na krocze. - Świderski, może przestaniesz gapić się na mnie i w końcu zaczniesz? - uśmiecha się pod nosem i zaczyna rozpinać guziki bluzeczki. - Zaczniesz co? - z szeroko otwartymi oczami chłonie każdy odsłaniający się milimetr kobiecych kształtów. - Rozbierać się matołku. Myślałeś, że zaciągnęłam cię tu, żeby uczyć się filozofii? - Ewa jest już w samym biustonoszu i koronkowych, czarnych majtkach - Mam nadzieję, że masz gumki bo bez nich nie pozwolę ci się dotknąć. A teraz chodź tu i zajmij się mną zanim się rozmyślę... - A teraz chodź tu i zajmij się mną zanim się rozmyślę... - Ania przewracając się z boku na bok słyszy szept przyjaciółki. Ta mała zbereźnica znowu przyciągnęła tu sobie kogoś, a ja muszę spać, spać, spać... Znajduje się w budynku uczelni, ubrana w szkolny mundurek, z krótką, obcisłą, granatową spódniczką odsłaniającą uda niemal do połowy, białą, damską koszulą, granatowym krawatem i białymi getrami za kolana. ...
... We włosy ma wplecioną białą wstążkę. Krocząc przed siebie słyszy stukot butów na wysokim obcasie. Zatrzymuje się i spogląda w odbicie szybie. Pod koszulą rysują się drobne piersi, a spod spódnicy wystają napięte, perfekcyjne uda. - Wyglądam jak studentka -nimfomanka, jak szkolna zdzira, jak tania kurewka, szukająca okazji, żeby któryś z belfrów podciągnął jej kieckę, zerwał majtki i zerżnął. Pieprzył ostro na stole w pokoju nauczycielskim albo w szkolnym kiblu po godzinach zajęć - uśmiecha się do siebie. Mocny makijaż podkreśla charakterystyczne rysy dziewczyny - wąskie usta, wydatne policzki i duże, szare oczy. Ania przegląda się sobie jeszcze chwilę, wkłada palec wskazujący do ust i przygryza zębami w prowokacyjnej pozie. - Nieźle, Rakowski na pewno na ciebie poleci - uświadamia sobie, że stoi niemal przed jego gabinetem. Bez zastanowienia nad zamiarami rusza w kierunku drzwi i zdecydowanie naciska klamkę. Profesor siedzi za biurkiem, ma założone okulary, słuchawki na uszy i jest tak pogrążony w lekturze, że nie zwraca uwagi na niespodziewanego gościa. Stukot obcasów dziewczyny tłumi gruby dywan, leżący na podłodze gabinetu. Ania pewnym siebie krokiem podchodzi do biurka i siada na nim bokiem zakładając nogę na nogę. Kusa spódniczka podsuwa się do góry odsłaniając kawałek pośladka. Opiera się prawą ręką o biurko bębniąc w blat długimi, czerwonymi paznokciami. - Ekhm... - zniecierpliwiona brakiem reakcji ze strony profesora głośno chrząka. Rakowski unosi wzrok i ...