-
Żoną na wakacjach a ja w domu.
Data: 18.08.2020, Autor: Snajper
... ciepło i jaka jesteś mokra i chcę to zrobić jeszcze raz" Poczułem się nie swojo bo facet nie odpuszczał i robił się nachalny. Nie chciałem żeby coś mojej żonie zrobił. Nie widziałem co tam się dzieje. Chciałem już krzyknąć przez słuchawkę żeby usłyszał. Ale usłyszałem jak Ania mówi: "Tylko raz i odejdziesz" Rozsądnie po co gościa prowokować. Mogła zacząć krzyczeć, albo co, ale wtedy wstyd na cały hotel, że w krzakach się puszczała i ją ktoś chciał pijaną przelecieć. "Arek już wystarczy, przestań, proszę" "A naprawdę tego chcesz ... żebym przestał" Czekałem na odpowiedź. Nic nie usłyszałem. "Arek ... proszę. Ach ach ach nie proszę" "Jesteś taka mokra, moja Paulina to zawsze jest sucha musimy używać żelu, a ty aż ciekniesz" "Już dość! Co robisz ? Bo będę krzyczeć ! Przestań ją lizać do cholery nie pozwoliłam" Słyszałem dźwięk śliny i jęk. Musiałem zainterweniować: - Halo kurwa gościu co tam się dzieje. " O kurwa przepraszam nie wiedziałem..." - Halo kochanie coś ci zrobił ? - Te twoje głupie pomysły Mariusz. Tak zrobił wsadził mi palce do cipki a później zaczął lizać. - Jakoś słyszałem, że ci się podoba. - Kurwa Mariusz on mnie lizał po cipce ... mam od kilku dni chcice i jak myślisz jak miałam zareagować. - Dokończcie w pokoju. - Co ?? "Co twój mąż powiedział?" - Słuchaj Arek, bo wiem, że tak masz na imię. Jak się moja żona zgodzi, ale tylko jak się zgodzi to masz ja zadowolić. Dziś i tylko dziś, a później o ...
... wszystkim zapomnisz. Inaczej będę czekać na lotnisku z siekierą na Ciebie. - Mariusz co ty wygadujesz idę do pokoju. - Kochanie wiem, że prawie doszłaś niech dokończy minetę i go wyproś, albo zwal mu konia ręką i tyle. Pozwalam. Pierwszy raz pozwalam nie będąc przy tobie. Ale chce to widzieć i słyszeć na video rozmowie. " On tak serio ? " - Tak Arek i tak nie zrozumiesz, w sumie jak chcesz jestem nawet trochę chętna ... "Chcę kurwa chcę i to bardzo chcę tylko Ciebie zadowolić i spadam" Przez dłuższa chwilę słyszałem tylko ich kroki nawet nie rozmawiali po drodze. Gdy usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi windy i kolejne kroki do pokoju i otwarcie drzwi tym razem z pokoju odezwała się Ania. "Idę się umyć i wrócę" "Nie, chcę ją poczuć taką, smakujesz idealnie" "Na pewno?" Na pewno pomyślałem, wiem jak żona smakuje. Nie "śmierdzi" żadnym śledziem jak to opowiadają kawały inni w pracy. Pachnie intensywnie, ale to nie smród i smak jest słonawy ale podniecający. Myślałem, że tylko mi się wydaje, że to moje zboczenie, ale widzę, że inny też to stwierdził. Ania postawiła telefon na stoliku naprzeciw łóżka. Widziałem jak się kładzie na nim z nogami na dole na dywanie. Arek podchodzi i klęka. Rozchyla jej nogi. Nie widzę jej szparki tylko jego plecy. Jedną i drugą ręką zsuwa szpilki ze stóp. Ania podciąga sukienkę do połowy bioder. Widzę jak leży i patrz się w sufit, pewnie ma zamknięte oczy i czeka na pierwsze kontakt języka z jej muszelką. Arek zaczyna ...