-
Żoną na wakacjach a ja w domu.
Data: 18.08.2020, Autor: Snajper
... spuszczasz się tylko na zewnątrz rozumiesz ?" "Serio mogę w tobie bez gumki być?" "Sprawdź, ale dla mojego męża bo dzisiaj coś wspominał o gwałcie ... masz mnie zabrać i gwałcić tak na niby" "Ale, że co ?" "No pomyśl, że widzisz mnie na plaży jak leżę nikogo nie ma wkoło, jestem pijana a ty masz ochotę na seks i co robisz" "Ja bym tak nie zrobił" "Jak pokaż" Arek chciał położyć się na żonie ale powiedziała: "Nie Arek przestań, ja nie chcę, proszę..." Chyba wczuł się w rolę bo napierał. "Mam męża, proszę zostaw mnie" Ania zaczęła go odpychać. Jego dłonie zerwały ramiączka sukienki mojej żony. Spojrzał na jej piersi i sterczące sutki. Zaczął je macać. Widziałem ja Ania ściska nogi a on siedzi na niej okrakiem z jego kutasa cieknie strużka spermy prosto na jej brzuch. "Proszę nie, błagam" Jego silne ręce rozsunęły jej uda. Podciągnął je do góry odsłaniając wejście do pochwy. Dzieliła teraz ich niewielka przestrzeń pomiędzy pochwą a jego penisem. "Nie rób tego nie biorę tabletek proszę" Wtedy w nią wszedł. Widziałem jak spina pośladki a jego członek zagłębienia się w jej szparce rozsuwając jej cipkę na boki, Wargi sromowe mojej żony otuliły jego członka. "Nie przestań, przestań" Kolejne pchnięcia. "Nie rób tego błagam" "Zaleję cała twoją cipkę moją spermą" "Nie tak mocno boli, mnie rozerwiesz mnie błagam" Już myślałem, że faktycznie spuści się w środku, ale wyszedł i zaczął wytryskiwać na moją żonę. "O tak Arek chce więcej" Ja natomiast jednak dopatrzyłem się jak z cipki mojej żony wypływa struga spermy i pośladki Arka i jego plecy jak siedzi na niej okrakiem. Ania wstała i podbiegła do telefonu. Widziałem jak spływa po niej sperma po piersiach i brzuchu. - Kochanie przepraszam poniosło mnie. - Wiem kochanie, i dziękuje za to, byłaś jak zawsze seksowna. - Kocham cię. - JA ciebie też. Arek leżał i dyszał. Ania się rozłączyła. Ale czy Arek wyszedł do Pauliny ? ....