-
"Czlowiek", akt 2 "Cesarzowa" (3/3)
Data: 31.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz
... Ten jeden raz, pozwól i mi. Proszę…Wyswobodziła się i zmusiła swoją ukochaną do położenia się na plecach, sama przyklejając się do jej ciała. Tak, jak zmuszając Leah do uległości sobie, która opierała się na tym, by zaspokoić jej potrzeby, tak teraz płynnie przesuwała się po ciele iluzji swojej matki, ponad rozwiązanym szlafrokiem. Płynnie, jej palce i wargi dążyły do wzajemności na uczucia, jakimi została obdarzona, aby wreszcie jej włosy przysłoniły podbrzusze i łono. Trwało to dobrą chwilę, nim znów wynurzyła się i złożyła pocałunek na nowo na jej wargach.- Jestem duża, mamo. - powiedziała, niemal szeptem – Tata jest ze mnie dumny… Czy i ty jesteś?- Bardzo kochanie. - odparła, całując ją – Może więc racja, że już czas, byś zasłużyła na najlepszą z nagród, jakie mogę Ci podarować…Gładkim, ale stanowczym ruchem obróciła ją na plecy i przycisnęła do swojego ciała, tak jak często robiłem to mojej suni, udostępniając jej ciało Dei. Trzymając jedną rękę na linii brzucha, wargi wtulone w jej szyję drugą ręką powolnym, wsunęła do wilgotnego wnętrza fioletowy, lekko zakrzywiony wibrator. Nie był wielki, ale zdaniem mojej miłości, idealny na ten moment. Pokój przeszył nienaturalny dźwięk rozkoszy, a ona wiła się znacznie mocniej niż jeszcze chwile temu, kiedy Julia zabawiała ją przy jego użyciu. Czekała na to bardzo długo i to dostała. Ledwo widoczna, wydająca się zaledwie kilkoma kropelkami, strużka krwi spłynęła po wnętrzu uda. Nie potrzebowałem więcej patrzeć, cicho opuściłem ...
... pokój i wróciłem do Dei, zdejmując ubrania i wsuwając się pod kołdrę.- Deser się udał? - mruknęła, jak zwykle kładąc się na mnie – Będę bardzo zadowoloną dziewczynką jak ta na dole, czy będę miała całe trzydzieści minut z analną dziewicą? Nie martw się, będę tak troskliwa, że wezmę największy…- A co byś wolała? - odparłem – Mnie jako własność czy jako tego, który Cię kocha?- Cóż, gdybyś naprawdę był diabłem, poprosiłabym żebyś się rozdwoił i miała obu. - zachichotała, po czym pocałowała mnie – W skali trzydzieści minut a całodzienny maraton, na który oboje wyczekiwaliśmy, jednak wolę to drugie. - zamknąłem oczy, zasypiającKiedy rano je otworzyłem, Dei nadal spała, przytulając głowę do mojego barku. Pogładziłem ją delikatnie po ramieniu, gdy drzwi się otworzyły. Anita stała nago, wciąż jeszcze wydając się pomiędzy pobudzeniem a hipnotycznym transem. Patrzała na mnie, milcząc.- Powiedz prawdę, kim jesteś? - powiedziała wreszcie- Przecież Ci już mówiłem, wtedy, na kolacji. - odparłem, wsuwając zgiętą w łokciu rękę pod głowę – Całą prawdę. Wydawała Ci się wtedy nudna i przyprawiła o migrenę, prawda?- Nie. Nie wiem z jakiej otchłani, z którego kręgu piekieł sprowadził Cię mój ojciec, ale jestem pewna, że nie jesteś ani trochę człowiekiem… - mówiła cicho, jakby miała zdarte od jęków i krzyków gardło – Jesteś jakimś przerażającym diabłem, który szepcze na ucho i śmieje się, kiedy ulegamy tym szeptom...- Jeśli chcesz, odsłonie stopy i pokażę Ci, że nie ma tam kozich racic. - odparłem – ...