1. "Czlowiek", akt 2 "Cesarzowa" (3/3)


    Data: 31.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... a pozwoliła sobie na pewną dozę luzu i chętnie rozmawiała, rzucając co rusz żarcikami i świetnie dogadywała się z moją ukochaną oraz ojcem. Jeszcze bardziej wyglądała jak ten typ młodych mam, które stawiają na prostą elegancję i ładny wygląd. Mia wydawała się uradowana, że starsza siostra poświęca tak wiele uwagi jej i jej ukochanemu pupilowi, a nawet nieśmiało zapytała, czy ta nie zostałaby z nimi na noc, co sama Anita przyjęła z rozczulającym zadowoleniem.Wiktor cieszył się, że obie córki wydają się niezmiernie szczęśliwe, a w dodatku miał je przy sobie, co rusz spoglądając w moją stronę pytająco, jakby chciał się przekonać, czy to moja zasługa, ale co rusz musiał wracać do postawy dumnego ojca. Dei wciąż wypełniało naturalne gorąco, które biło z jej ciała, jakby spędziła cały dzień na słońcu, mimo wciąż lecącego za oknem siarczystego deszczu. Mama jak zwykle, ochoczo przesyłała sygnały, że nie może się doczekać, aż wynagrodzimy jej pomoc dzisiejszej nocy w „detronizacji” Cesarzowej. Tak brzmiała zawarta z nami umowa. Tylko ja siedziałem, lekko zmęczony i co rusz rozcierałem sobie kolejne kawałki ciała, co nie uszło uwadze towarzystwa.- Zaatakowało mnie jakieś dzikie zwierze. - wyjaśniłem – Strasznie drapało i gryzło, kiedy z nim walczyłem jeden na jeden i ostatecznie zawiązaliśmy rozejm… Co nie zmienia faktu, że mam całe plecy poszarpane pazurami i prawie przegryzło mi szyje. - ukazałem czerwone ślady pod kołnierzem- Ah, młodość, młodość. - mruknął rozbawiony Wiktor – ...
    ... Kiedyś też takie zwierzęta przewijały się przez moje łóżko, żadnemu nie odpuściłem. Pamiętasz te czasy, Julia?- Oczywiście. - odparła mama, siedząc przy stole – Czasem się zastanawiałam, czy nie ustawić automatu z numerkami pod drzwiami, tak się rzucały w kolejce. Wtedy im zazdrościłam, teraz myślę, że dobrze na tym wyszłam. - puściła mi oko- A która była najlepsza, jeśli panie mi wybaczą to pytanie? - spojrzałem na mojego przyjaciela- Najlepsze dały mi największe skarby, jakimi są moje dzieci. - odparł – Te prawdziwie kochałem, nawet jeśli nie kończyło się to dla nas dobrze. Przypadkowe romanse przywodziły na myśl szybką wyprawę na miasto, o której chcesz zapomnieć… Chciałem się wyszaleć, póki miałem siły i zjeździłem świat… Teraz mam ich pod dostatkiem, jedynie braki sił.- Cóż, po dzisiaj też mi ich brakuje. - odparłem, spoglądając w stronę Dei rozmawiającej z Anitą i robiącą dla Astrid kanapki – Może więc wystarczy znaleźć tą jedną, szczególną?- Może. - odparł, dyskretnie spojrzał w stronę Juli – Czasem jednak nie można jej dostać nigdy. - uśmiechnął się – Dei, dziewczynki, może też pogracie z nami w coś po kolacji? O ile Konrad będzie miał jeszcze jakieś siły.- Chętnie, tatusiu. - powiedziała Mia – W chińczyka, tak jak z mamą?- Może być Chińczyk. - odparła Dei, uśmiechając się i Anita również przystała na tą propozycję ku zaskoczeniu wszystkich – Julia, dołaczysz? Panowie raczej będą mieli ciekawsze gry…- Oh, chętnie, bardzo chętnie. - uśmiechnęła się starsza blondynka – ...
«12...6789»