1. Ballada o komorniku


    Data: 06.11.2020, Kategorie: patologia, proste bez większej fabuły, Autor: Man in black

    ... przytrzymując je rękami. Wagina stała dla niego otworem. Uderzył żołędzią kilka razy w mokre wargi. Uwielbiał czuć ich miękkość. Były takie pulchne i delikatne. Dłuższy czas bawił się, nie wchodząc do środka. Nagle niepostrzeżenie wbił się głęboko, a Sandra zawyła z rozkoszy. Powtórzył to kilka razy i kobieta skończyła po raz drugi tego wieczora.
    
    Grzegorz patrzył, jak jego żołądź ociera się o srom. Przyglądał się z wypiekami na twarzy, jak czerwona główka trze o miękki wzgórek, rozkleja różowe wargi, zatacza kółka między nimi. Zaczął się masturbować, nie wchodząc głębiej. Moczył tylko żołądź. Po chwili zatrzęsło nim. Spuścił się, celując w waginę. Patrzył, jak nasienie rozlewa się po podbrzuszu, wargach sromowych i udach kochanki. Zaczął rozsmarowywać spermę członkiem po całej waginie. Wszedł w nią jeszcze kilka razy, dysząc, aż w końcu musiał usiąść. Nogi odmówiły mu posłuszeństwa.
    
    *
    
    Spotkali się jeszcze dwa razy. Odwiedziła go w biurze. Jakiś tydzień po tym, kiedy zjawiła się w nim po raz pierwszy. Po dwóch tygodniach, od tego spotkania, kiedy nie odzywała się, pojechał do niej do mieszkania. Po prostu zapukał, a kiedy otworzyła, najzwyczajniej w świecie rzucił się na nią. Kochali się na podłodze w przedpokoju. W jakimś sensie uzależnił się od niej. Ona zresztą od niego również. Zbliżał się czas egzekucji. Grzegorz długo bił się z myślami, aż podjął decyzję. Spłacił jej dług. Wypłacił z konta sześć tysięcy i dokonał wpłaty w jej imieniu. Wysłał do niej oficjalne ...
    ... pismo, informując, że sprawa została zamknięta w związku ze spłatą długu.
    
    Był późny wieczór. Siedział przed telewizorem, pijąc piwo z puszki. Robert, jego syn wyjechał na dwudniową wycieczkę. Mieszkanie wydało mu się wyjątkowo puste i ponure. Nagle zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszał głos Sandry. Miała seksowny głos. Dał jej numer swojej komórki po tym, jak kochali się na podłodze w jej przedpokoju. Lubił z nią rozmawiać, bo zawsze dostawał przy tym erekcji.
    
    – Cześć Grzesiu – zamruczała przyjaźnie. – Dostałam twoje pismo.
    
    – Gratuluję spłaty długu.
    
    – No tak, tylko że ja go nie spłaciłam. Ty to zrobiłeś, prawda?
    
    – Owszem.
    
    – Dlaczego to zrobiłeś? Powiedz, proszę... – zapytała miękko, delikatnie i kokieteryjnie.
    
    – Bo stałaś się dla mnie kimś wyjątkowym – nie był gotowy na takie wyzwania, czuł się niezręcznie.
    
    – Skarbie, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę. Uwielbiam cię.
    
    Nagle się rozłączyła. Przez chwilę wpatrywał się zaskoczony w telefon. Cóż to za reakcja? Dziwne, właśnie odkładał komórkę, kiedy usłyszał dźwięk nadchodzącego ememesa. Otworzył zdjęcie i zobaczył waginę Sandry. Najprawdopodobniej zrobiła to zdjęcie przed kilkoma sekundami. Na wyświetlaczu pojawiło się połączenie przychodzące. To była ona.
    
    – Jak ci się podoba prezent?
    
    – Wspaniale, wiesz, że kocham twoją cipkę.
    
    – Kiedy tak mówisz, robię się wilgotna – westchnęła.
    
    – Gdybym teraz był przy tobie, wyssałbym z niej wszystkie soki.
    
    – Ach – westchnęła – nie mów tak, bo będę ...
«12...91011...22»