1. Ballada o komorniku


    Data: 06.11.2020, Kategorie: patologia, proste bez większej fabuły, Autor: Man in black

    ... się krew. Dużo krwi. Nastolatka stała za plecami ofiary, trzęsła się i patrzyła na Pawła, który nagle z krzykiem podbiegł do intruza i wbił swój nóż prosto w pierś. Ofiara próbowała się odwrócić, ale nogi zaczynały odmawiać posłuszeństwa. Wszystko zdawało się trwać strasznie długo, zanim wreszcie mężczyzna padł na podłogę i znieruchomiał.
    
    – Chryste, zabiliśmy go – chłopak był bliski płaczu.
    
    – Nie było innego wyjścia, ten sukinsyn by nie odpuścił. Zabrałby mnie i matkę. Tego byś nie chciał, nie?
    
    – Nie – pokręcił głową, choć zdawał się w transie.
    
    – Musimy go zakopać w ogródku i ogarnąć ten bajzel. Prędko, zanim wrócą nasi starzy – ponagliła go.
    
    Przez następną godzinę kopali dół w miękkiej ziemi, w ogrodzie za domem. Przeciągnięcie zwłok okazało się jeszcze większym wyzwaniem. Facet był ciężki jak cholera. Mimo to, zanim zaczęło się ściemniać, mieszkanie lśniło, a szczególnie kuchnia. Pracowali w milczeniu, nie zamienili ze sobą nawet jednego zdania, każde pogrążone we własnych myślach.
    
    *
    
    Grzegorz i Sandra zatrzymali się na podjeździe. Było już ciemno, kiedy wrócili do domu. Księżyc rzucał bladą łunę na ogród i elewację budynku. Sandra była lekko wstawiona. Weszli do środka i kobieta od razu poszła sprawdzić sypialnię córki. Uśmiechnęła się, widząc, że córka śpi w najlepsze.
    
    – Paweł śpi – poinformował ją Grzegorz.
    
    – Luiza też – złapała go za rękę i poprowadziła do sypialni. – Swoją drogą, wygląda na to, że dzieciaki nieźle się dogadują, jak ...
    ... sądzisz?
    
    – Też tak myślę.
    
    W domu było cicho i ciemno, kiedy Luiza wymknęła się ze swojej sypialni i weszła do pokoju Pawła. Nie była pewna czy chłopak śpi, czy tylko udaje. Wśliznęła się pod kołdrę i przysunęła do niego. Jednak spał. Znikła pod przykryciem i po chwili jej usta znajdowały się w okolicy krocza śpiącego. Powoli dotknęła penis. Zaczęła go głaskać, aż się naprężył. Chłopak jęknął przez sen, a kiedy zamilkł, wyjęła członek przez otwór w majtkach. Dotknęła prącie językiem raz, potem drugi i wzięła go w usta. Wtedy się obudził. Był zdezorientowany, ale nie zaprotestował. Luiza possała go chwilę, po czym weszła na swojego kochanka i po chwili jej głowa znajdowała się tuż nad twarzą Pawła.
    
    – Pomogłeś mi dzisiaj, zasłużyłeś na nagrodę – szepnęła, pocierając waginą po prąciu.
    
    – Jaką nagrodę? – chyba nie do końca się rozbudził.
    
    – Moją cipkę, chcesz?
    
    – Pewnie...
    
    Sięgnęła dłonią i wprowadziła penis do środka. Poczuła, jak wciska się do wnętrza, rozpycha ścianki pochwy. Westchnęła i naparła bardziej. Tym razem to on jęknął, starając się tłumić dźwięk poprzez zagryzanie ust. Wśliznął się do mokrej pochwy i miał wrażenie, że oszaleje z rozkoszy.
    
    – Podoba ci się? – sapnęła, liżąc mu ucho.
    
    – Bardzo... – westchnął, czując ciarki na całym ciele. Dziewczyna poruszała tyłkiem w górę i w dół pozwalając mu delektować się swoim wilgotnym wnętrzem.
    
    – Zamierzam ci porządnie wymasować kutasa – dyszała – zasłużyłeś na to...
    
    – Nikt cię stąd nie zabierze – wysapał – ...