1. Opiekun (III)


    Data: 12.12.2020, Kategorie: wiązanie, pieszczoty, Autor: Lola

    ... Głupio wyszło... nie chciałem cię wplątywać w te wszystkie nasze popaprane sprawy.
    
    - Czyli wiedziałeś o wszystkim?
    
    - Domyślałem się, a w piątek wieczorem wysłałem dziadkowi tylko jednego SMS- a, i wtedy już wszystko wiedziałem.
    
    - Często cię swatali?
    
    - Tak, niestety tak... Ale nie gadajmy o tym co? - westchnął, a drzwi windy otworzyły się.
    
    - Widzę, że korzystasz z przywilejów pasażera – Tomek odezwał się, gdy włączyłam radio w aucie.
    
    - A jakże!
    
    Do mych uszu dobiegł głos Adele, która zawodziła o niespełnionej miłości. Oparłam głowę o zagłówek i oddałam się przyjemności płynącej z jazdy.
    
    - Już jesteśmy... - szepnął mi do ucha Tomek, a ja zdałam sobie sprawę, że przysnęłam.
    
    Wysiadłam z auta i zabrałam swoje rzeczy, po czym weszliśmy do domu. Z salonu dobiegał dźwięk włączonego telewizora.
    
    - Carlos?! – krzyknął Tomek.
    
    - Cooo? – dało się słyszeć z sąsiedniego pokoju.
    
    - Ja idę do siebie, wezmę prysznic – poinformowałam Tomka i pobiegłam do siebie.
    
    Zamknęłam za sobą drzwi na klucz i rzuciłam torby na łóżko. Rozebrałam się i weszłam pod chłodny prysznic. Tego było mi trzeba, letnia woda obmywała moje ciało, a myśli zaryzykowały i zeszły na Carlosa. Ręka zabłądziła w rejony mego królestwa. Wyobraziłam go sobie nade mną i odchyliłam głowę do tyłu powoli masując łechtaczkę. Mokre włosy opadły na twarz, ale nawet nie byłam w stanie ich odgarnąć. Przygryzłam wargę i oparłam nogę o ścianę. Już prawie doszłam, gdy moje cudowne dążenie do orgazmu ...
    ... przerwał mój telefon albo raczej ktoś, kto pisał tego SMS-a. Nie dokończyłam tego co zacząłem tylko owinęłam się w ręcznik i odczytałam wiadomość:
    
    No tak, Emma. Wiedziałam, że nie lubiła czekać, dlatego też szybko odpisałam:
    
    Usiadłam na podłodze i wycierając włosy. Mój telefon zadźwięczał ponownie.
    
    Czekałam, aż Emma odpisze i przeglądałam fejsa.
    
    Za dwóch? Raczej nie brałam tego pod uwagę. Carlos wkurwiał i to solidnie.
    
    Cała Emma! Kochałam ją za to.
    
    Wstałam, a ręcznik spadł ze mnie. Wyschłam już całkowicie dlatego wyciągnęłam z reklamówki moje zakupy i dostałam ostatniego SMS-a od Emmy.
    
    Już nic nie odpisałam tylko zaczęłam się ubierać. Najpierw wciągnęłam pończochy i obejrzałam się w lustrze. Spodobało mi się i to bardzo. Następnie założyłam majteczki i pas oraz przypięłam paseczki do pończoch. Na koniec zapięłam biustonosz. Całość prezentowała się doskonale. Zrezygnowałam z makijażu, bo wiedziałam, że i tak mi się rozmaże. Stanęłam przed lustrem i zamyśliłam się. W końcu naładowałam się pewnością siebie i zakładając po drodze cienki szlafroczek wyszłam z pokoju. W domu było cicho, zbyt cicho dlatego wyszłam na taras. Znalazłam tam Tomka. Podeszłam i usiadłam obok niego.
    
    - Co z tą niespodzianką? – zagadnął.
    
    - Nadal aktualna.
    
    - Czy to się wiąże jakoś z tym co masz pod spodem? – przejechał palcem po koronce pończochy i uśmiechnął się.
    
    Zorientowałam się, że szlafroczek ukazał co nie co.
    
    - No to już wiesz – zrobiłam niewinną minę.
    
    Nie powiedział ...