1. Człowiek witruwiański (II)


    Data: 10.01.2021, Kategorie: człowiek witruwiański, Autor: XXX_Lord

    ... jest Nadia?
    
    - Po lewej stronie metr od Ciebie na ścianie znajduje się włącznik światła - informuje mnie beznamiętnie głos w mojej głowie.
    
    Czy ja zwariowałem? Słyszę głosy?
    
    - Nie zwariowałeś, przynajmniej jeszcze nie teraz, chociaż prawdopodobieństwo, że oszalejesz jest całkiem spore - odpowiada głos i zaczyna się śmiać.
    
    - To jakaś paranoja - myślę - albo koszmar, z którego za chwilę obudzę się we własnym łóżku.
    
    - Myśl sobie co chcesz.
    
    - Kim jesteś? - pytam ze strachem
    
    - Zamknij się i włącz to pieprzone światło - wydaje komendę głos.
    
    Z trudem podnoszę się z podłogi i po dwóch krokach w lewo trafiam na ścianę. Po zapaleniu światła dłuższą chwilę zajmuje mi rozejrzenie się po pomieszczeniu. Syf, malaria i widliszki.
    
    - Lepiej bym tego nie określił - śmieje się głos.
    
    - Jesteś gdzieś obok czy ja naprawdę oszalałem? - wypowiadam pytanie.
    
    - Nie oszalałeś ciemniaku, ja tu naprawdę jestem. W Twoim łbie. I to od dłuższego czasu.
    
    - Od kiedy?
    
    - W sumie to od jakichś kilku lat - odpowiada głos, a pode mną uginają się nogi.
    
    - Kim Ty kurwa jesteś? I co robisz w mojej głowie?
    
    - No cóż. Można powiedzieć, że w sumie to Twoim przybranym bratem -bliźniakiem. Mam na imię Cyryl.
    
    - Cyryl? Nigdy nie miałem brata, a to co się ze mną dzieje to... wygląda to na objawi schizofrenii!
    
    - BO TO JEST SCHIZOFRENIA! - śmieje się Cyryl - Jestem wytworem Twojego umysłu. A skoro ujawniłem się i od dawna znam Twoje myśli to teraz czas, żebyś Ty poznał moje - w jego ...
    ... głosie słychać zadowolenie - Gotowy? - pyta po chwili.
    
    - Gotowy na co?
    
    - A na to - odpowiada i przed moimi oczami zaczynają pojawiać się obrazy z JEGO przeszłości.
    
    Z fascynacją i rosnącym przerażeniem zdaję sobie sprawę kim jest.
    
    O Boże nie!!! NIE!!!
    
    Gwałtownie torsje powodują zwrot zawartości żołądka na podłogę, w ustach czuję kwaśny smak wymiocin.
    
    - Już Ci lepiej? - z fałszywą troską pyta Cyryl.
    
    - Ty skurwielu, zabiłeś i zgwałciłeś Magdę!!! - moja rozpacz nie zna granic. Płaczę i znowu zaczynam wymiotować.
    
    - Taak - z zadowoleniem stwierdza - właściwie zrobiłem to Twoimi rękami, ale z prawnego punktu widzenia można powiedzieć, że to ja odpowiadam za morderstwo i baraszkowanie z Twoją piękną siostrą. To była czysta przyjemność patrzyć, jak zszokowana i naga po ostrym pieprzeniu sama przywiązuje się częściowo do koła witruwiańskiego, a później reaguje jak... - urywa.
    
    - Jak kto? - strach pełzający jak chory robak kieruje się wzdłuż kręgosłupa w stronę serca. Przestaję wymiotować i zaczynam rozglądać się po pomieszczeniu.
    
    - O tym za chwilę, nie bądź taki niecierpliwy - odpowiada z uśmiechem - wiesz, że Twoja siostra to tylko jeden z elementów mojego dzieła? Eleonora była równie smakowita.
    
    Cyryl pokazuje mi kolejne obrazy z przeszłości.
    
    Chwilę później wiem już wszystko.
    
    - I jak, rozjaśniło się w głowie? - Cyryl nie pozostawia wątpliwości, kto tu rządzi.
    
    Jestem bliski obłędu. Dopiero teraz zauważam, że podłoga jest cała umazana we krwi, a ...
«12...111213...17»