-
Człowiek witruwiański (II)
Data: 10.01.2021, Kategorie: człowiek witruwiański, Autor: XXX_Lord
... jeśli to ten morderca? - Nawet o tym nie myśl - gromię ją ostro - przestań tak myśleć - głos grzęźnie mi w gardle. Podchodzi do mnie. - Przepraszam, po prostu się boję - szepcze mi do ucha - ostatnio dzieją się straszne rzeczy. Najpierw zaginęła Eleonora, a teraz Twoja siostra. - Magda nie zaginęła, może po prostu jeszcze nie skontaktowała się z ojcem - prawie krzyczę. Nadia patrzy na mnie z bólem. Bardzo rzadko podnoszę głos, w szczególności na nią. Zbieram się w sobie. - To ja przepraszam Kochanie, nie powinienem na Ciebie naskakiwać. Muszę lecieć do Polski i pomóc ojcu. Dasz sobie radę tutaj sama? - Tak - jest wyraźnie zaniepokojona - ale chcę być z Tobą i jeśli tylko uda mi się wyrwać to dołączę do Ciebie. Udaje mi się złapać późny lot do Warszawy, na szczęście są jeszcze wolne miejsca. Ojciec odbiera mnie z lotniska. - Rozmawiałeś z policją? - pytam. - Pojedźmy tam razem - mówi - sam chyba nie dałbym rady. - Przestań tato, dlaczego zakładasz, że stało się coś złego? Może Magda włóczy się po lasach i nie ma możliwości, żeby się z nami skontaktować? - Jedźmy już na ten komisariat - mówi ojciec. Godzinę później składamy zeznania na policji. Jest prawie północ. Zmęczony, około czterdziestoletni glina notuje nasze słowa i zadaje pytania. - Nie ukrywam - mówi na koniec - że na razie nie mamy podstaw sądzić, że stało się coś złego. Chociaż brak znaku życia ze strony pani Magdy jest niepokojący, jak sami panowie mówią zdarzało ...
... się jej wcześniej nie reagować przez długi okres na próby kontaktu. Mimo to przekażemy wszystkie informacje na jej temat do komisariatów w całej Polsce. To wszystko, co możemy jak na razie zrobić. Noc upływa na bezsennym czekaniu. Dzień później do ojca dzwoni inny policjant, niejaki Dawid Wrotek z dochodzeniówki. Okazuje się, że samochód Magdy odnaleziono w Warszawie przedwczoraj na jednym z parkingów niedaleko jej domu. Zero śladów w środku poza odciskami palców mojej siostry, zaparkowała go tam sama w sobotę wieczorem i poszła w kierunku swojego mieszkania. Zaczynam się naprawdę bać. Staram się grać przed ojcem twardziela, ale nie wygląda to dobrze. Magda zostawiła samochód na parkingu w sobotę po południu i zniknęła. Dlaczego nie zadzwoniła do ojca i nie poinformowała, że wróciła do Warszawy? Gdzie teraz jest? Leżymy z Nadią, która przyleciała do Polski dzień po mnie w łóżku. W moim starym pokoju w mieszkaniu rodziców. Ojciec nie zmienił w nim w zasadzie nic od chwili, kiedy wyprowadziłem się z domu. Czasem żartuje, że zabezpiecza się, gdybym kiedyś chciał wrócić do rodzinnego gniazdka. Na ścianach wiszą szaliki różnych klubów piłkarskich i koszulki z nazwiskami zawodników reprezentacji Polski i Legii, jedna ze ścian jest wytapetowana biletami z piłkarskich spotkań. Tak, tak, kiedyś byłem zapalonym kibicem piłkarskim, można uznać, że nawet fanatykiem. Jest pierwsza w nocy, oboje nie możemy zasnąć. Przewracam się z boku na bok starając się nie myśleć o ...