-
Schody do nieba (III). Służbowa żona
Data: 18.01.2021, Kategorie: sekta, asystentka, Autor: Man in black
... słowa? – Prawdę powiedziawszy, tak – uśmiecha się – to był ciężki dzień. – To prawda, ale jestem profesjonalistką i nie zostawiam swojego służbowego męża na placu boju. Kolejny raz go zaskakuje. Podrywa się z fotela i staje obok swojego biurka. – Pani Kingo, coś takiego w pani ustach? Dziewczyna się rumieni. Walczy z własnym wstydem. – Mówił pan coś o moich ustach? – mimo wszystko podejmuje grę słów. – Zaskakuje mnie pani. Rusza w jej stronę. Początkowo dziewczyna ani drgnie jednak kiedy szef zatrzymuje się dwa kroki przed nią, ona cofa się dokładnie o tyle samo. – Chciałem pani powiedzieć, że może pani iść do domu. – Nie spieszy mi się – asystentka wytrzymuje jego spojrzenie. Mężczyzna robił krok w przód, dziewczyna cofa się, o krok nie spuszczając go z oczu. – Co pan robi – w jej głosie nie było pretensji, wręcz przeciwnie, ten głos świadczy o tym, że doskonale wie, w co się tutaj gra. – Informuję panią, że może iść do domu, w przeciwnym razie... Zrobił kolejny krok w przód, asystentka krok w tył. – Straszy mnie pan? – ścisza głos. – Owszem. Wilk pokonuje kolejne dwa kroki. Sarna cofa się o tyle samo. Docierają tym sposobem do drzwi, które Kinga popycha, a kiedy te się zatrzaskują, dziewczyna opiera się o nie plecami. Po chwili stoją tak blisko siebie, że mężczyzna czuje jej zapach. Wyczuwa jej skrywane podniecenie i błyskawicznie osiąga erekcję. To żadne osiągnięcie jednak w tych okolicznościach jak najbardziej ...
... pożądane. – Panie dyrektorze... to już jest mobbing – szepcze chrapliwym z podniecenia głosem, zadzierając głowę do góry, żeby spojrzeć mu w oczy. Jej policzki są zaróżowione, źrenice powiększone, a oddech coraz płytszy. Podniecenie czyni jej twarz seksowną i zmysłową. Opada codzienna maska zimnej wyrachowanej suki. Teraz mężczyzna patrzy na jej intymny portret zarezerwowany dotychczas dla narzeczonego. Nie ma piękniejszej kobiety nad tę, której rysy twarzy rzeźbi orgazm, o czym ma nadzieję się przekonać. – Ma pani rację, to jest mobbing… Dyrektor zatrzymuje się tak blisko, że czuje jej ciepły oddech na szyi. Asystentka kładzie dłonie na jego piersi. Trochę jakby chciała go powstrzymać, ale jej dotyk jest delikatny raczej podniecający niż studzący. – Jeszcze jeden krok – szepcze dziewczyna – i nie zatrzymamy tego. Bez słowa przygniata ją do drzwi. Robi to w taki sposób, żeby poczuła twardą wypukłość w jego spodniach. Z kolei sam czuje wypukłość jej piersi, które rozgniatają się na jego torsie. Stoją tak w ciszy, dysząc jak bokserzy w klinczu po dziesiątej rundzie. A to dopiero początek. Zaledwie przedbieg przed pierwszą rundą. Podniecenie to potężne uczucie wysysające z człowieka tlen. – Dobra służbowa żona, spełnia szczególne obowiązki... – Adam ma coraz większy problem z mówieniem, zasycha mu w gardle, tak bardzo jej pragnie. – Zawsze byłam obowiązkowa, panie dyrektorze – ten seksownie modulowany dziewczęcy szept doprowadza go do szaleństwa. Sięga do jej ...