1. Schody do nieba (III). Służbowa żona


    Data: 18.01.2021, Kategorie: sekta, asystentka, Autor: Man in black

    ... policzka. Właściwie łapie ją za twarz, przytrzymując jednocześnie kciukiem podbródek dziewczyny, która wtula się w jego dłoń jak wierny pies. Uścisk nie jest delikatny. Zmusza podwładną, żeby na niego spojrzała, unosząc trzymany podbródek w górę. Ich wzrok się krzyżuje. To cholernie elektryzujące spojrzenie. Szef pochyla się na tyle, żeby móc ją pocałować. Usta zaledwie się muskają. Trudno to nazwać pocałunkiem, jednak mimo to, ten widmowy dotyk, zaledwie zefirek podgrzewa ich krew o dwadzieścia stopni.
    
    A to zaledwie przymiarka.
    
    Patrzą na siebie. Słychać rozszalałe serca pompujące krew i adrenalinę. Kolejny pocałunek jest dłuższy, ale równie zachowawczy. Świadomie delikatny. Polega tylko na zetknięciu się spierzchniętych warg. Kontakt jest ostrożny, jakby właśnie stawiali pierwsze kroki na księżycu.
    
    Mierzą się wzrokiem. W pewnym sensie już się pieprzą. Na razie w wymiarze metafizycznym. Oddechy mieszają się ze sobą. Serca biją jak murzyńskie tam-tamy. Trzeci pocałunek jest kluczowy jak wyciągnięcie zawleczki z granatu. Wielomiesięczne fantazje o asystentce się kumulują. Zamieniają się w potężną energię. Następuje wybuch. Rzucają się na siebie jak napuszone koguty w walce na śmierć i życie. Tutaj stawką jest spełnienie.
    
    Nie tylko on pragnął jej od dawna.
    
    Przywierają do siebie ustami, jakby chcieli je zmiażdżyć na sobie. Ich języki splatają się ze sobą, gorączkowo rozplątują i łączą ponownie. Adam wsuwa kochance rękę pod spódniczkę. Łapie za wewnętrzną stronę ...
    ... uda. Czuje nylonowe pończochy. Przesuwa dłoń wyżej. Przypuszcza istny blitzkrieg, zdobywając kolejne centymetry zakazanego dotychczas terytorium. Zachłannie posuwa się w górę, ściskając mocno jędrne ciało. Kinga mruczy przyzwalająco, podczas gdy jej amant czuje koniec pończoch. Przed nim rozpalona gładka skóra. Wciska dłoń między nogi. Kochanka rozchyla lubieżnie uda, chce mu ułatwić podbój.
    
    Poddaje swój miękki, mokry wzgórek walkowerem. Cieniutki zmysłowy materiał majtek nie jest w stanie ukryć kobiecości, na której zaciska się dłoń zdobywcy. Zaciska palce, jakby chciał wycisnąć z niej wszystkie soki. Przez cały ten czas całują się jak szaleni. Ich głowy zmieniają niecierpliwie pozycję, nie mogąc znaleźć tej wymarzonej, która zapewni im maksymalną bliskość. Przez palce kochanka cieknie ambrozja. Jakby trzymał róg obfitości.
    
    Żadne z nich nie ma nad sobą kontroli. Dziewczyna sięga do wypukłości w spodniach szefa. Błyskawicznie radzi sobie z zamkiem. Gmera w jego bokserkach i po chwili wyjmuje na wierzch penis, który pręży się tak bardzo, że sprawia swojemu właścicielowi ból. Jednak kto myślałby w takiej chwili o bólu?
    
    Asystentka jest oszołomiona, ale mimo to wielki, twardy jak skała korzeń robi na niej wrażenie. Po prostu musi go mieć. Musi go posmakować albo oszaleje. Odrywa głowę od mężczyzny i kuca przed nim. Wielki blady jaszczur sterczy dumnie. Przy jej drobnej twarzy wydaje się monstrualny. Żeby się z nim zmierzyć, musi użyć dwóch rąk. Jej drobne dłonie nie są w ...
«12...567...11»