-
Córka Architekta (IV)
Data: 06.03.2021, Kategorie: alternatywna rzeczywistość, Autor: Ignatius
... podejrzanych. Kiedy Alicja zadzwoniła do mnie i powiedziała, że w pracy rozbolał ją brzuch i wymiotowała, nie mogłem dłużej zwlekać. Był tylko jeden sposób, żeby odzyskać co moje. Zaczaiłem się na Daniela. Odczekałem, aż znajdzie się w bardziej ustronnym miejscu. Wtedy go dopadłem. Zawsze unikałem bójek. Nie dlatego, że nie potrafię się bić. Właściwie to dlatego, że byłem w tym bardzo dobry. Wychowując się na wielkim osiedlu wśród starszych kolegów musisz umieć o siebie zadbać, zwłaszcza, że osiedle obok kibicowało już innej drużynie piłkarskiej. Musiałem się powstrzymywać, by nie przesadzać i nie wysłać kogoś do szpitala, a samemu nie wygrać biletu do więzienia. W starciu z Danielem nie widziałem powodu, by się oszczędzać. Byłem gotów na wszystko, byle tylko moja ukochana odzyskała spokój. On chyba to zrozumiał. A jeśli nie, to postaram się, żeby to jak najszybciej do niego dotarło. W miarę zbliżania się do domu czułem, że każdy następny krok wymaga ode mnie coraz większego wysiłku. To ja byłem wszystkiemu winien. To ją pierwszy ...
... potraktowałem przedmiotowo. To ja zachęcałem ją do zabaw, które niekoniecznie musiały się jej podobać. To ja nie potrafiłem jej ochronić. Miałem być dla niej oparciem, nie ciężarem. Zawiodłem. Baltazar mi zaufał, przekazał pilot, żebym dbał o jej szczęście, a nie żebym wykorzystywał go do spełniania egoistycznych pragnień. Jak miałem teraz spojrzeć jej w oczy?... Alicja przysypiała leżąc na łóżku. Wyglądała na zmarnowaną. Podszedłem i przytuliłem ją. Obiecałem sobie w duchu, że już nigdy nie użyję pilota do własnych zachcianek. – Przepraszam. Przepraszam za to, to wszystko przeze mnie. To się więcej nie powtórzy – powiedziałem ukradkiem ocierając łzy. – Skrzywdziłem cię, ale więcej tego nie zrobię. Wybacz mi. – Ale o czym ty mówisz? – nie zrozumiała. – Przepraszam – powtórzyłem. – Zrobię wszystko, żebyś była szczęśliwa. Kocham cię. Kolia widocznie pomyślał, że mamy jakąś rodziną chwilę przytulania, bo wskoczył na łóżko i wtulił się między nas. – Przy tobie jestem szczęśliwa, Dawidzie. Jestem – pocałowała mnie w policzek.