-
Uwierzyć w los (I)
Data: 19.04.2021, Kategorie: wakacje, studentka, podróź, Autor: Milena
... że nie ma pod spodem ani stanika, ani nawet majtek, uśmiechnęła się zadowolona z własnego odbicia w lustrze i poszła zrobić makijaż. Chwilę później stała w cocktailbarze rozglądając się za Jackiem, siedział w rogu, na skórzanym fotelu i przyglądał jej się, a to co zobaczyła w jego spojrzeniu oceniła na mieszaninę zainteresowania i fascynacji. W ręku trzymał szklankę z whisky. - Czego się napijesz - spytał? - Nie wiem, powiedziała, nie bywam w takich miejscach, polecisz mi coś? - Raczej na słodko, czy wytrawnie? - Coś pomiędzy, tylko nie calpiriinię - bo to znam. - Uśmiechnął się, jasne nie będzie to ani calpiriinia, ani mojito - bo to pewnie też znasz. Skinęła twierdząco głową. Podszedł do baru i chwilę później wrócił trzymając w ręku szklankę koktajlową z jasno brązowa zawartością. - Co to? - Oryginalnie nazywa się Manhattan, ale ten jest w nieco zmienionej wersji i popularnie nazywany jest Rob Roy. Jego znajomość tematu zaimponowała jej. - A co jest w środku? - Spróbuj i mi powiedz. Upiła łyk i próbowała go wysmakować - Znakomity powiedziała. Na pewno whisky, a skoro Rob Roy to pewnie szkocką, ale jest też jakaś słodka nuta - vermouth? - Nieźle, do tego jeszcze angostura. - powiedział z uznaniem. Nie zdążyłem Ci powiedzieć wcześniej - pięknie wyglądasz. - Dziękuję, - Wiesz, że jesteś fascynującą kobietą? - Nie, nie wiem, a nawet wątpię, żebym była fascynująca - wątpię, abym była choć ciekawa, a co dopiero ...
... fascynującą. - Dla mnie jesteś fascynująca i chyba nawet sam sobie nie umiem wyjaśnić dlaczego. Dlaczego się zatrzymałem, aby Cie podrzucić - jesteś pierwszym autostopowiczem jakiego w życiu podwiozłem, dlaczego zabrałem Cię na kolację. Nie wiem co spodobało mi się w Tobie bardziej - Twój wygląd, czy to jaka jesteś i jak świetnie się z Tobą rozmawia. Dla mnie jesteś fascynująca. I odpowiadając na niezadane jeszcze pytanie, nie, nie próbuje mówiąc Ci to zaciągnąć Cię do łóżka... Natomiast chętnie spędził bym z tobą trochę czasu. Bardzo proszę, żebyś nie odpowiadała teraz. Jednak proponuje Ci, żebyś zamiast wynajmować auto w AVIS-ie, wynajęła mojego Astona wraz z kierowcą, w postaci mnie. Układ w 100% bez zobowiązań. Jeśli powiesz idź sobie, odwracam się i odchodzę, jeśli moje towarzystwo Cię zmęczy - mówisz spadaj. Jedyną opłatą za wynajem jest rozmowa w drodze, czy podczas wspólnych posiłków. Ewentualnie wspólne przeżywanie widoków czy podziwianie budowli. Nie mam lepszego pomysłu na urlop i nie mam z kim go spędzić, więc jeśli nie jesteś typem samotniczki, a nie wyglądasz na taką, to oferuje Ci swoje towarzystwo, samochód, oraz może czasami zjedzenie czegoś lepszego niż w McDonald's - na mój koszt oczywiście. Nie oczekuję, że się zgodzisz, choć bardzo bym tego chciał, nie mniej proszę o to, abyś odpowiedziała mi jutro przy śniadaniu. - Nie wiem co powiedzieć... - Nie mów nic - wiedz jedynie, że powiedzenie tego nie było dla mnie łatwe i porównał bym to, z tymi najtrudniejszymi ...