1. Czarci Jar (V). Złe słońce


    Data: 09.05.2021, Kategorie: horror, śmierć, para, Autor: Man in black

    ... piachu. Odkaszlnął raz i drugi. Złapał się za gardło. Chrząknął, walcząc o oddech. Wypełniło go uczucie paniki.
    
    – Kotku, po prostu musisz się napić, to wszystko.
    
    – Strasznie chce mi się pić – uspokoił się.
    
    Jak mógł być tak głupi? Płyn spłucze każdy piasek. Po prostu muszą iść czym prędzej i napić się. Spojrzał na żonę. Uśmiechała się do niego. Uśmiechała się czy się śmiała? Poczuł lekki zawrót głowy. Najważniejsze, żeby zaprowadziła go tam, gdzie dadzą mu coś do picia.
    
    – Chodźmy – kobieta ruszyła w stronę drzwi.
    
    *
    
    Słońce wspięło się wyżej na błękitnym niebie. Wiatr spływał po zboczach gór, niosąc zapach igliwia. Powietrze było tak czyste i świeże, że chciało się nim delektować. Mężczyźni ruszyli ścieżką pomiędzy drewnianymi chatami. Odpowiadali na serdeczne pozdrowienia kobiet ubranych w habity. Atmosfera była iście sielankowa. Niemal jak kadry z przedwojennego filmu.
    
    – Przyznam, że już się oswoiłem z tymi dziwnymi strojami – Seweryn spojrzał na mijaną kobietę – nawet ma to swój urok.
    
    – Pewnie jakiś ma – Rafał nie był co do tego tak przekonany, jak jego znajomy.
    
    Przeszli w ciszy niecałe pięćdziesiąt metrów. Słychać było jedynie szum drzew.
    
    – Myślisz, że one upodabniają się do siebie tylko dlatego, że żyją ze sobą w izolacji od świata?
    
    – Naiwnie byłoby tak sądzić – Seweryn westchnął, zaciągając się świeżym powietrzem.
    
    – Właśnie, a zastanawiałeś się, skąd się bierze ich podobieństwo?
    
    – Nie wydaje mi się, żeby znowu były, aż tak do ...
    ... siebie podobne. Owszem przyznaję, że łączy je coś, jakaś cecha wspólna...
    
    – Pociągłe twarze, szczupłe sylwetki, oczy osadzone blisko siebie? – wyliczał młodszy z mężczyzn.
    
    – Zgoda, zgoda. Jest w tym coś. Jednak bardziej zastanawia mnie twoja reakcja dzisiaj przy śniadaniu.
    
    Minęli kolejną chatę i ruszyli dróżką prowadzącą na północ. Po obydwu stronach mieli dziko porośniętą łąkę, na której dumnie sterczało kilka ostańców o postrzępionych wierzchołkach.
    
    – Nie rozumiem?
    
    – Kiedy moja żona zaproponowała wspólny wypad na te miejscowe gusła, czy cokolwiek to jest. Odniosłem wrażenie, że cię zamurowało. Nie powiem, że pobladłeś, ale twoja reakcja zwróciła moją uwagę.
    
    Seweryn wyjął cygaro i poczęstował swojego towarzysza, który po chwili zastanowienia zdecydował się zapalić. Aromatyczny dym został natychmiast porwany przez lekki podmuch wiatru.
    
    – To miejsce jest dziwne. Wzbudza we mnie jednocześnie niepokój i spokój. Brzmi idiotycznie, ale tak właśnie jest. To przychodzi falami.
    
    – Zaczynasz mówić jak kobieta. Zabrałeś ze sobą podpaski? – Seweryn zaśmiał się, choć nie było w tym nic złośliwego.
    
    – Wiem, jak to brzmi. Sam zwróciłeś uwagę na podobieństwo tamtej kobiety ze zdjęcia. Wygląda jak Hiara. Wszyscy to widzieliśmy. Moja dziewczyna jeszcze wczoraj namawiała mnie, żebyśmy stąd uciekali. Dzisiaj rano zmieniła zdanie. Chce zostać kilka dni. Może to miejsce działa na nią podobnie jak na mnie? Raz przyciąga, innym razem odpycha?
    
    – Przyznaję, jest tutaj jakaś ...
«12...456...10»