-
Czarci Jar (V). Złe słońce
Data: 09.05.2021, Kategorie: horror, śmierć, para, Autor: Man in black
... niecodzienna atmosfera. W dodatku to zdjęcie. Tylko ostatecznie nie widzę, żeby działo się coś niepokojącego. – A ja mam wrażenie, jakby to miejsce próbowało wpłynąć na moje myśli i decyzje. – Uważasz, że coś nas chce omamić? – Coś w ten deseń. Trudno to ubrać w słowa. Rafał nieświadomie ruszył w stronę jaskini. Jego towarzysz bezwiednie podążał za nim. Rozmawiali jeszcze chwilę, po czym zatopili się, każdy w swoich myślach. Pogoda była całkiem przyjemna. Jak na tę porę roku, powietrze było ciepłe, choć lekko wilgotne. * Mirka i Lena siedziały w karczmie przy drinku tuż obok ognia. Przyjemne ciepło i zapach sprawiły, że dziewczyna poczuła się swobodniej w obecności swojej nowej znajomej. Co więcej, zapragnęła się przy niej otworzyć. Może to była wina grzańca, które wypiły kilka minut temu. W każdym razie kolejne dwa kubki stały na stole. Odgarnęła kosmyk rudych włosów z czoła, złapała kubek w dłonie. Rękawy wełnianego golfa zachodziły jej aż na palce. – Wiesz, tak prawdę mówiąc, to dziwne... – Co jest dziwne? – blask z paleniska odbił się na czerwonych ustach Leny. – Myślę, że w tym miejscu jest coś... sama nie wiem. Jakby Czarci Jar miał swoją osobowość. – Zgodzę się z tobą. Tutaj jest tak spokojnie, jakby świat na zewnątrz w ogóle nie istniał. – Tak naprawdę, chyba nie zaprzyjaźniłybyśmy się w normalnym świecie. – Co ty mówisz, skarbie? – Nie chodzi mi o to, że jestem od ciebie młodsza. Po prostu ty jesteś piękna, czuć z daleka, że ...
... jesteście z wyższych sfer. Ja to co innego... – Kochanie, jesteś dla siebie zbyt surowa. Przede wszystkim, ty też jesteś śliczna. Masz swoją osobowość w przeciwieństwie do niektórych moich koleżanek – nachyliła się nad stołem konfidencjonalnie – to stare nudne cipy. Obydwie wybuchnęły śmiechem. – Lubię cię, przepraszam, że to mówię – dziewczyna zawstydziła się swoim nagłym wyznaniem. – Wzajemnie złotko. – Chciałabym tutaj jeszcze zostać. Tylko nie jestem pewna, czy mój – zawahała się – chłopak, podziela moje zdanie. – Dlaczego? – To dłuższa historia. – Opowiedz mi. – Nie chcę cię zanudzać. Zresztą to chyba nie wypada, żeby obarczać nowo poznaną osobę swoimi osobistymi rozterkami. – A, co niby mamy innego do roboty? Mirka wahała się chwilę, jednak przemogła wszelkie obawy. Opowiedziała wszystko od początku do końca. Lena słuchała z poważną miną. Nie przerwała ani razu. Kiedy dziewczyna skończyła swoją opowieść, ich kubki były w połowie puste. Przez następną minutę milczały, wsłuchując się w odgłosy ognia. – Rozumiem, że nie chcesz popytać pracownic? – Nie, Rafał uważa, że to nierozsądne. – Mam wrażenie, że jesteś równie niezwykła, jak twoja historia – kobieta uśmiechnęła się przyjacielsko. – Tylko błagam cię, zachowaj to dla siebie. – Możesz na mnie liczyć. Nawet wiem, jak mogłybyśmy zachęcić twojego chłopaka do pozostania tutaj. – Jak? Lena przesiadła się. Zajęła miejsce tuż obok dziewczyny. Odgarnęła jej gęste włosy, które ...