1. W pogoni za życiem (I)


    Data: 13.07.2021, Kategorie: nieznajomy, przygoda, wakacje, podróż, Autor: fridaa

    ... skóry. Pachniał obłędnie. Mieszanką jakichś orientalnych przypraw, lekko słodkich perfum i słońcem. Pachniał życiem. Przepadłam.
    
    - Spraw abym przestała. – wydawało mi się, że przez ułamek sekundy sprawiał wrażenie zaskoczonego, ale na reakcję nie musiałam długo czekać. Przylgnął do mnie jeszcze bardziej, jeszcze bliżej, czułam jego kilkudniowy zarost, łaskoczący moje czoło. Ciepło jego skóry, emanujące przez popielatoszary t-shirt. Wielką dłoń ściskającą moje biodro. Zrobiło mi się gorąco i bynajmniej nie miało to nic wspólnego z temperaturą. Dałam się ponieść. Odsunął się ode mnie na chwilę, pomagając wykonać kolejny piruet i ponownie zamknął w swoich objęciach. Czułam jego dłonie błądzące po moim ciele, prześlizgujące się od ramion, przez biodra i zaciskające się na pośladkach. Chciałam zaprotestować, ale widząc mój niemy sprzeciw przyłożył mi tylko palec do ust, świdrując mnie spojrzeniem. Powoli i teatralnie go oblizałam nie odrywając od niego wzroku. Skąd we mnie na Boga, taki brak pruderii? W tym momencie runęła tama, zalewając nas obydwoje potokiem nagłego i niespodziewanego pożądania. Wplątał mi palce we włosy, odchylił do tyłu głowę i namiętnie pocałował. Dotyk jego gorących warg sprawił, że serce zaczęło mi walić, jak oszalałe. Oddałam pocałunek z równie wielką pasją, obejmując dłońmi jego kark, zaciskając je na szerokich ramionach. Podniósł mnie do góry, jedną ręką podtrzymując w pasie, zmuszając do skrzyżowania nóg za jego lędźwiami. Nie słyszałam głosu ...
    ... rozsądku, ani protestu ludzi, kiedy przeciskał się przez całą salę niosąc mnie na rękach, całując przy tym bez opamiętania. Poczułam jedynie zimną ścianę za plecami, kiedy przylgnął do mnie całym ciężarem swojego ciała, podwijając mi przy tym sukienkę. Jego pocałunki stawały się coraz bardziej zachłanne, jakby za chwilę cały świat miał stanąć w płomieniach. Jego usta badały przy tym moją szyję, okolice obojczyka i wgłębienie między piersiami, a gorący oddech pieścił skórę. Stałam się chwilą, pożądaniem i płomieniem. Przez cienki materiał wilgotnych majtek wyczuwałam jego rosnące podniecenie. Jęknęłam cichutko, kiedy bez ostrzeżenia zacisnął zęby na moim sterczącym sutku. Przyciągając go udami jeszcze bliżej, nie chcąc by chociaż na moment się ode mnie odsunął. Zadziałało, jak płachta na byka. Wpił się łapczywie w moje usta, błyskawicznie odpinając przy tym spodnie i pozbawiając mnie bielizny. Jęknęłam głośno i przeciągle, kiedy bez ostrzeżenia we mnie wszedł. Rozkosz zmieszała się z bólem, kiedy poczułam, jaki jest ogromny. Ciii, zaraz przestanie – szepnął czule, kiedy dostrzegł malujący się na mojej twarzy grymas. Zaufałam mu, by chwilę później poczuć go każdym skrawkiem mojego mokrego ciała, kiedy wbijał się coraz głębiej centymetr po centymetrze. Kiedy dotarł do samego końca, zaczęłam wić się w ekstazie, wydając z siebie nieartykułowane dźwięki. Zamknął mi usta kolejnym pocałunkiem, przyprawiającym o zawrót głowy. Miarowo poruszał biodrami, nie wypuszczając ze swoich objęć, ...
«12...6789»