1. Murena. Śmiertny dąb


    Data: 18.08.2021, Kategorie: służące, sekta, śmierć, Autor: Man in black

    ... dociera do jej kobiecości. Niestety uda pozostają zaciśnięte.
    
    – Żeby nie było – Julita odsuwa od niego twarz. – Nie jesteś gościem, z którym chciałabym stracić cnotę. Nie myśl sobie.
    
    Nastolatek nie odpowiada. W jej głosie nie słyszy większego przekonania. Wciska dłoń i czuje jak opór nóg słabnie. Wreszcie uda rozchylają się nieznacznie.
    
    – To tylko plan awaryjny. Tak wyszło... – dziewczyna przekonuje samą siebie.
    
    Oddycha coraz płycej. Nogi rozchyla coraz szerzej, a jej majtki stają się wilgotne. Sławek całuje ją kolejny raz. Długo i namiętnie. Jego amory są odwzajemnione. Palcami bawi się delikatnym sromem. Masuje go i pociera, sprawiając, że kolejna porcja śluzu wsiąka w majtki.
    
    Z zaskoczeniem zauważa, że drobna dłoń dziewczyny ląduje na jego kroczu. Teraz również ona wodzi dłonią w górę i w dół, aż w spodniach pojawia się potężna wypukłość. To ją z jednej strony onieśmiela, ale jednocześnie podnieca. Po chwili decyduje się i rozsuwa rozporek. Trzyma w garści twarde prącie i porusza dłonią. Oboje wzdychają sobie do ust. Ich języki nie mogą się odczepić od siebie.
    
    Jednym wprawnym ruchem, nastolatek zrywa majtki ze swojej kochanki. Przybliża się do niej. Wgniata ją w pień dębu. Ogień daje przyjemne ciepło. Julita unosi jedną nogę, a on natychmiast przykłada członek tam, gdzie trzeba. Chwilę bawi się żołędzią w przedsionku jej kobiecości. Gosposia wzdycha głośno i wbija paznokcie w kark kochanka. Ten ponawia próbę i wsuwa główkę głębiej. Rozlega się kolejny jęk ...
    ... pełen skrajnych emocji.
    
    Chłopakowi jest coraz trudniej nad sobą zapanować. Czuje żądzę, która przejmuje nad nim kontrolę. Zawsze tak jest. Tym razem decyduje się na mocne i zdecydowane pchnięcie. Wchodzi głębiej. W reakcji dziewczynie wyrywa się krzyk, jęk, a jej paznokcie wbijają się głębiej w jego kark. Mimo wszystko nie wyrywa się, nie szarpie. Po prostu boi się jego męskości. Żadne z nich tego nie widzi, ale stróżka krwi z rozdartej błony spływa po udzie Julity. Kieruje się po gładkiej skórze w dół i w pewnym momencie spada na spękaną korę dębu.
    
    Jej pochwa jest bardzo ciasna. Chłopak nie jest w stanie zanurzyć w niej nawet połowy penisa. Rozpycha jej dziewicze ciało i porusza miarowo lędźwiami. Kolejna stróżka krwi spada na korę drzewa. Nie zauważają tego, ale dąb jakby pociemniał. Kochankowie są zajęci sobą. Swoją rozkoszą.
    
    Oboje zaczynają ciężko dyszeć. Żeby ułatwić sobie dostęp do jej wzgórka, nastolatek podciąga suknię i łapie dziewczynę za nogi. Teraz córka Lidki wisi w powietrzu, trzymana przez partnera tuż pod pośladkami. Kora dębu uwiera ją w plecy, ale stara się to zignorować. Wciąż jęczy, czując, jakby kochanek ją rozsadzał wewnątrz. Nagle oprócz tego bólu, który mimo wszystko daje jej jednocześnie przyjemność, pojawia się inny. Ostry, palący, a jego epicentrum znajduje się na plecach.
    
    Sławek stara się nie wchodzić w nią głęboko. Słyszy, jak kochanka dyszy, jęczy przez zaciśnięte zęby, jak wpija się paznokciami w jego kark. Jest łagodny, porusza się ...
«12...212223...26»