-
Ciało pedagogiczne (II): Pały za złe…
Data: 26.08.2021, Kategorie: nauczycielka, uczeń, szantaż, Autor: Tkacz Opowiesci
... pieprzenia. Zwierzęcy pomruk wydobył się z gardła mężczyzny, a zaraz po tym, poczuła liźnięcia ciepłych strużek spermy na plecach i pośladkach. - Jesteś niesamowita! - wydyszał ciężko Andrzej, klepiąc ją w tyłek. - Mam dość! On miał. Inni na szczęście nie. Po Zawiszy do boksu wszedł Jacek i podobnie jak wcześniej jego kolega wszedł w Beatę szybko i gwałtownie. Był mocno podniecony. Wystarczyło kilka silnych pchnięć i wybuchnął w jej wnętrzu nasieniem. Po nim przyszła kolej na Marka. On dla odmiany rozsiadł się na taborecie i nadział ją na swojego członka. Nauczycielka czuła się jak lalka. Nie miała sił, bezwolnie poddając się woli kolejnego z mężczyzn. Próbowała nadać ruchom swoich bioder jakiś jednostajny rytm, ale wychodziło to jej kiepsko. Właściwie to kręciła tylko tyłkiem, a Marek sprawiał, że jej ciało unosiło się i opadało co chwila. W jego oczach widziała dziką żądzę i rozkosz. Sama też była o krok od spełnienia. Na chwilę przed tym, jak kolejna porcja nasienia wypełniła ciepłą lepkością jej szparkę, owinęła rękami szyję Marka i z dzikim jękiem zaczęła szczytować. Poczuła orgazm wszystkimi nerwami. Potężna siła odebrała jej jednocześnie wszystkie inne doznania. Mogła tylko czuć rozkosz. Gdy Marek zsunął ją z siebie, bez sił opadała na podłogę, plecami opierając się o taboret. Dysząc ciężko przeżywała dopiero co przeżyte uniesienia. Ledwie jej oddech trochę się uspokoił, gdy w boksie ponownie zjawił się Zawisza. Nogi pod nauczycielką uginały się z wysiłku ...
... spowodowanego pieprzeniem się z kuratorami, dlatego Andrzej wziął ja na ręce i wyniósł z kabiny. Nie bardzo wiedziała co planuje, ale nie miała sił o tym myśleć. Powoli wracającymi do normy zmysłami zarejestrowała fakt, że trzej kuratorzy przywiązują jej ręce w przegubach do rury, na której wcześniej tańczyła. Dopiero słowa Zawiszy otrzeźwiły ją. - Panowie, ja i koledzy mamy dość, ale wy jak sądzę z chęcią byście wypieprzyli tą laskę! Beatę w jednej chwili dopadł lęk. Wprawdzie nie była nieskalaną dziewicą, ale tylu facetów w ciągu kilku godzin, mogło nawet ją przestraszyć. Wiele czasu na przemyślenia jednak nie miała. Niewielką chwilę po słowach Zawiszy na jej pośladkach spoczęły ciężkie łapska grubawego osiłka, który był jednym z najodważniejszych z grupy pozostałych mężczyzn. Nauczycielka szarpnęła się nerwowo, co za dużo - to niezdrowo, miała po prostu dość. Jednak więzy były bardzo umiejętnie zawiązane. Zdołała tylko odwrócić głowę i spojrzeć na grubasa z niechęcią, a potem poczuła go w sobie. - Nie spodziewałem się, że w tej dziurze trafi się mi taki kąsek! - stęknął zadowolony mężczyzna i jeszcze gwałtowniej wbił się w jej wnętrze. Beata chwyciła mocno rurę obiema dłońmi i zaparła się mocniej, ponieważ pchnięcia były gwałtowne i nieskoordynowane. Zamknęła oczy, czekając, aby grubas skończył, licząc, że następnych, chętnych do zapoznania się z jej szparką, nie będzie zbyt wielu. Jednak, gdy sapiący jak stara lokomotywa otyły facet strzelił w jej pośladki ...