1. Bloo me! Pierwsze wejście


    Data: 14.11.2021, Kategorie: cartoonnetwork, Autor: GreatLover

    ... wywołało dreszcze, które przebiegły mi po krzyżu. Zagryzłam pościel, modląc się w duchu, by przerwał, lecz drań wchodził we mnie coraz głębiej.
    
    Oooooaaachhh! – wychrypiałam, gdy poczułam że był już naprawdę wielki – Bloo! Dość! – powiedziałam już normalnym głosem, nie dbając o to że pobudzę przyjaciół śpiących za ścianą. Bałam się, że rozerwie mi tyłek!
    
    Bloo zaśmiał się gardłowo i pchnął. Jęknęliśmy jednocześnie, on z zadowoleniem, a ja z kompletnego pomieszania doznań – kutas wciąż penetrujący moją cipkę zapewniał mi dozę przyjemności, która mieszała się z potwornym bólem penetrowanej dupy.
    
    Nigdy nie uprawiałam analu i nawet o tym nie myślałam, a tymczasem mój pierwszy raz odbył się z wymyślonym typem, który miał największego kutasa… a raczej kutasy, jakie widziałam i miałam w sobie przez całe moje życie.
    
    Bloo… Bloo… przestań! – wyjęczałam, zaciskając powieki z całej siły, wpijając palce w pościel – dooość!
    
    Chwycił mnie za biodra i nadziewał tak, jak chciał, a ja wiłam się na wszystkie strony, niezdolna do najmniejszego oporu. Zaczął mnie na siebie nabijać, jęcząc za każdym razem gdy wchodził aż po nasadę pieprzących mnie pał.
    
    Leżałam wypięta, z jękiem przyjmując kolejne pchnięcia. Było mu dobrze, czułam jaki był twardy. A mnie? Miałam totalny mętlik w głowie – cipka wypełniona do granic możliwości nadrabiała straty po sześciomiesięcznym okresie posuchy, natomiast tyłek przeżywał istne piekło, przyjmując intruza, który poczynał sobie coraz śmielej w ...
    ... jego wnętrzu.
    
    Połączenie doznań przyjemności płynącej z mej szparki i pogromu, jaki przeżywała moja druga dziurka, ku mojemu zdziwieniu, wprowadziło mnie w stan przed orgazmowy. Doszłabym, gdyby tylko ten skurwiel przestał gwałcić mój tyłek!
    
    W pewnym momencie poczułam, jak penetrujące mnie przyrodzenia zaczęły drżeć. Bloo zaczął mnie mocniej posuwać, przyciągając mnie mocniej do siebie. Pisnęłam, gdy drżenia nasiliły się a pały zaczęły puchnąć, rozpychając się we mnie.
    
    Wsłuchując się w coraz głośniejsze pojękiwania Bloo zdałam sobie sprawę, że zaraz spuści się we mnie zmyślony przyjaciel – medycyna nie prowadziła na ten temat żadnych badań, ale czy ten skurczybyk nie sprzeda mi czegoś w prezencie?
    
    Zanim zdążyłam dojść do niepokojących wniosków, Bloo wszedł we mnie tak głęboko, jakby chciał przebić mnie na wylot i jęknął rozdzierająco. Poczułam, jak moją cipkę i tyłek zaczęła wypełniać ciepła ciecz. Pisnęłam, zszokowana jej ilością i skarciłam się za błogość, jaką poczułam w chwili gdy ciepła substancja znalazła się w moim wnętrzu. Bloo pchnął jeszcze raz i doszedł ponownie na tyle obficie, że jego nasienie zaczęło lać mi się po udach. Jęknęłam razem z nim, modląc się w duchu by ta sytuacja nie przyprawiła mnie o kolejny szczyt rozkoszy.
    
    Bloo zwolnił ruchy, kręcąc bioderkami na boki i śmiejąc się rubasznie – każdy jego ruch rozciągał moje wykorzystane ciało, z którego lały się kolejne porcje spermy. Co to kurwa mać było?
    
    Bloo wyciągnął swoje kutasy tak samo ...