-
Tinder Life cz.5- Koniec tego dobrego
Data: 19.11.2021, Autor: iamnaughty1990
... Rżnij moje cycki, bo cipka w kolejce. I wsuwałem jak szybko się dało, aż oblałem je spermą strzelając również do jej ust. Złapała go zębami i delikatnie wyciskała ostatnie krople w buzi. Potem wyjęła go i malowała spermą cycki. - To chyba jeszcze nie wszystko? - Masz na myśli prezenty? Jasne, że nie- podniosłem ją i posadziłem na skraju kanapy. Przyklęknąłem i zabrałem się za pieszczenie cipki językiem i palcami. Gmerałem, oblizywałem spluwając do środka i wpychałem język z czubkiem nosa. Piszczała wciskając do siebie moją głowę. Moja fryzura ucierpiała, ale nie przestawałem. - Kurwa mać- wrzasnęła, wygięła się i opadła na kanapę ciężko dysząc. - Niegrzeczna dziewczynka. Grzeczne nie używają takich słów. - Dla ciebie mogę być zawsze niegrzeczna- głaskała moją głowę nadal tkwiącą między jej ściśniętymi udami. Drżała oblewając mnie sokami swojego wnętrza. - Gdyby Andzia wiedziała co traci… - Podzieliłabyś się mną? - Gdybyś zechciał. - A ona dzieli się chłopakiem z tobą? Pokręciła głową przecząco. - Ale jestem skłonna spełnić twoje fantazje. - A skąd wiesz jakie mam? - Dymałeś mnie przez sen. Nie spałam, ale podobało mi się. - Oszustka- syknąłem. - Wariat. - Nienasycona wariatka. - To prawda. Wstawaj. Już czas. - Na co? - Na moją cipkę. Pchnęła mnie na kanapę. Obśliniła dwa palce i wsadziła w pochwę. - Przecież jesteś mokra- szepnąłem. Uśmiechnęła się tylko i usiadła na niego. Poślizg dzięki jej sokom ...
... spowodował, że opadła delikatnie uderzając cipką w jądra. Kręciła się i wiła na boki. Nie wiedziałem, że fiut jest tak elastyczny. Weszła na kanapę nogami i zaczęła rytmicznie podskakiwać ciężko uderzając tyłkiem w jądra. Wzburzała orgazm, który zaczął już nadchodzić. Przyciągnąłem ją do siebie i przyspieszyłem tempo, które pozwoliło mi dojść do końca. Wystrzeliłem w jej gorącym wnętrzu z którego zostałem natychmiast wyrzucony ze wszystkim co miało w niej zostać. Biała, ciągnąca się sperma łączyła niczym nić fiuta z cipką. Opadła wolno i rozmazywała wszystko na swoim kroczu i moim podbrzuszu. Schyliła się i całowała mnie ugniatając jądra gorącą muszelką. - Spisujesz się wybitnie. - Wszystko dzięki tobie. Rozpalasz mnie do czerwoności. Sięgnęła po butelkę wina i nalała do przyniesionych w międzyczasie kieliszków. Znów musiałem przełknąć cierpki smak wina, ale dla niej byłem skory do poświęceń. - Czy ona tutaj przesiaduję? - Uhm. Ogląda seriale. - Jeżeli to zobaczy- wskazałem palcem plamy naszych orgazmów- Zmieni zdanie co do tej kanapy. - Czym ty się przejmujesz? - Kwasami w twoich relacjach z koleżanką. - Współlokatorką. - Niech będzie. - To już mój problem z kim się spotykam. - Ale obsmarowana moją spermą kanapa to też mój problem. - Nie pierdol- przerwała mi- A raczej pierdol mnie. Wejdź i nie przestawaj. - Okeeej- powiedziałem zdziwiony jej tonem. - Ja tobie, a ty mi. - Ale co? - Zbudujesz mi zamek z piasku, a ja tobie. - ...