1. Kochałam tego gnoja


    Data: 27.01.2022, Kategorie: małolat, starsza, aktorka, tabu, prawiczek, Autor: Antek Be

    ... na łóżko, splótł ręce na piersi i zaczął wnikliwie analizować moją twarz.
    
    - Czyżby ktoś wczoraj wypił o jednego za dużo?
    
    - O dziesięć za dużo.
    
    Zaśmiał się głośno, z lekko wystudiowaną kurtuazją, a po chwili powrócił do wiercenia mnie wzrokiem.
    
    - No co? – parsknęłam z durnym uśmieszkiem.
    
    - Wiem, że gapię się na ciebie dosyć niegrzecznie – wyjaśnił z powagą – Ale wiedz, że to tylko ze zdziwienia. Dopóki nie spotkałem cię na żywo, miałem pewność, że... - zrobił pauzę, a ja odebrałam to jako celową, aktorską zagrywkę. – Że nie jesteś zbyt seksowna.
    
    Przybrałam zdziwioną, ale i otwarcie urażoną minę. Jego dowcip przestał mi odpowiadać.
    
    - Teraz natomiast odkrywam, że wiedziałem o tobie tyle samo, co każdy inny głupek z multipleksu. Dotąd poznawałem jedynie twoje „wcielenia”, czyli; policjantkę na skraju załamania nerwowego, starzejącą się, wredną panią polityk albo szarą gospodynię domową, padającą ofiarą finansowego przekrętu. Nie miałem pojęcia, jak piękną kobietą jesteś.
    
    Połechtało mnie to odrobinę, dokładnie na tyle, by nie odmawiać mu dalszego ciągu wypowiedzi.
    
    - Bo twoja cielesność – kontynuował – schodzi na drugi plan, gdy zaczynasz mówić. Grać! Cała uwaga jest wtedy skupiona na postaci, na tym, co rozumie lub odczuwa. A nigdy na ciele.
    
    Musiał dostrzec moje dyskretne rozbawienie, bo nagle oblókł cały wywód w miękką osłonę farsy:
    
    - Bo jesteś taka czarna, a czarny to najszlachetniejszy kolor! - oceniał podniosłym, krotochwilnym tonem. – Bo ...
    ... masz te czarne, nieprzeniknione oczy i czarne włosy, gęste, niczym na reklamówce szamponu. Do tego dysponujesz parą bezczelnie długich nóg, niosących twoje krągłe pośladki z gracją antycznej kapłanki, zaś twoje piersi...
    
    - Spokojnie z tymi epitetami – przerwałam mu, niemal rechocząc – bo zaczynasz brzmieć jak festiwal piosenki w Opolu.
    
    - Twoje piersi – powtórzył z naciskiem, wcale nie zrażony – tak foremne i zadziorne – Tutaj przesunął delikatnie palcem wzdłuż mojej bluzki. – Aż proszą się o portret w wykonaniu jakiegoś znakomitego malarza.
    
    - Słowem, landszaft z cyckami?
    
    - Tak jest. I ten znakomity ktoś powinien być o wiele bardziej wrażliwy na kobiece wdzięki, niż ci niewydarzeni partacze, z jakimi miałaś nieszczęście współpracować. Dotąd każdy z nich tłamsił to niesamowite ciało, oblekając je w jakieś zgrzebne kostiumy i wstrętne make up'y albo też spłaszczając nieodpowiednim kadrem. Ekran wciąż milczy na temat twojego piękna.
    
    - No cóż - Mimowolnie zamrugałam powiekami, wskazując na skrypt, leżący w moich dłoniach. – Jeśli to takie ważne, przynajmniej w tym jednym filmie zobaczą mnie nagą i nieprzesadnie ucharakteryzowaną. Będziesz miał okazję napatrzeć się do woli.
    
    A.A. uśmiechnął się, po czym dźgnął wyprostowanym palcem w mój sutek. Niby dla dowcipu, niby w ramach gry.
    
    - Nie byłbym tego pewien. Pamiętaj, że Z. jest gejem. Co prawda, gejem-profesjonalistą, ale w dalszym ciągu... - Zakręcił młynka palcami, nie uznając za stosowne, by rozwijać ten wątek. – ...
«12...121314...26»