1. Kochałam tego gnoja


    Data: 27.01.2022, Kategorie: małolat, starsza, aktorka, tabu, prawiczek, Autor: Antek Be

    ... jęknął, a do tego zamknął powieki, jakby w oczekiwaniu na szybką pomoc. Teraz już nie miałam wątpliwości – on wcale jeszcze nie doszedł. Zatem w swoim orgiastycznym zapamiętaniu musiałam wmówić sobie te poczucie gorącej ejakulacji, wypełniającej mnie od środka.
    
    Za niespodziewaną konstatacją kryła się nie tylko ogólna „niesamowitość sytuacji” (bo który prawiczek dotrwałby aż do tego etapu?), ale i dyskretne rozczarowanie. Kuba zrujnował moje niedawne wyobrażenie o pełnym, dzikim i obopólnym spełnieniu.
    
    Przez chwilę poszturchiwałam brutalnie jego fiuta, licząc, że opóźnienie uda się prędko nadrobić. Kuba stękał, wzdychał, ale wciąż był daleki od szczytu. Zaniechałam dalszych wysiłków i poczułam jak puchnie we mnie wrażenie porażki.
    
    - Jest mi tak dobrze z tobą – wyszeptał czułym, oddanym głosem.
    
    Pozostawiłam to bez odpowiedzi.
    
    Zaciągnęłam go do zasadniczej części każdego hotelowego apartamentu, czyli do wielkiego łóżka w rozmiarze „king”. Znów rzuciłam kochanka na plecy, tym razem, by mu obciągnąć. Kuba patrzył na moje nadchodzące usta z dziecięcym łaknieniem, niczym na watę cukrową w podrzędnym lunaparku (wszakże w takich właśnie miejscach słodycze bywają jedyną prawdziwą atrakcją). Pocałowałam rozchylonymi wargami jego spęczniałą męskość, po czym ugryzłam ją ostrożnie.
    
    Zmobilizowałam się, by w tę, bądź co bądź, niezłożoną, czynność włożyć cały zasób zdobytych doświadczeń. Na przemian lizałam, łechtałam koniuszkiem języka i ssałam. Masowałam wargami, ...
    ... podniebieniem oraz wewnętrzną stroną policzków. Momentami niemal połykałam żołądź, pozwalając mu wypełnić ścianki mojego gardła. W tym samym czasie gładziłam jego jądra palcami albo stymulowałam penisa ręką.
    
    Przed oczami stawali mi liczni faceci, którym miałam okazję zaprezentować tę sztukę. Licealni lowelasi, spuszczający się do przełyku zaraz po pierwszym głębszym natarciu. Pijani koledzy ze studiów, opryskujący moją twarz w niemym strachu przed ewentualnością „dalszego ciągu”. Kierownicy produkcji, producenci, reżyserzy – wszyscy oni, dochodzący w ustach w przeciągu kilku chwil, a jednocześnie tak mocno zawzięci w oznaczaniu swoich męskich terytoriów i kształtujący iluzję przewagi poprzez zmuszanie do przełknięcia.
    
    Po długotrwałym wysiłku, z penisa Kuby zaczęły wyciekać pierwsze krople. Zatopiłam gardło na przekrwionym czubku, po czym natychmiast cofnęłam usta i przystąpiłam do zmasowanego „walenia” - tym razem obiema rękami. Jednocześnie przylgnęłam twarzą ku jego skomasowanym, przykurczonym jądrom. Lizałam je z zapałem, raz po raz wyłapując rozpalone spojrzenie kochanka. Wciąż byłam na niego zła, a mimo to podniecenie budziło się we mnie na nowo. Chciałam też, żeby nareszcie doszedł.
    
    - Wal na moją twarz! – wybeczałam, w przesadzonej pozie aktorki porno (dedukowałam naprędce, że musiał już się sporo naoglądać takich filmów) – Spuść się na mnie, mały – dodałam ze słodkim mruczeniem.
    
    Kuba zdawał się być na łopatkach.
    
    - Zlej się – ciągnęłam słowotok, odkrywając, że ...
«12...192021...26»