-
– Beg me! – Pegg me...…
Data: 30.03.2022, Kategorie: fellatio, femdom, Autor: PióroAteny
... język dokładnie okrążał jej opuszek, zaczepnie go muskając. Wyciągnęła palec i zmieniła go na wskazujący, którym mogła poczuć dokładniej i głębiej jego usta. Tak samo posłusznie, jak wcześniej pieścił palec, wciąż patrząc szeroko otwartymi oczami na kobietę. Dalia co chwilę zmieniała palce, dopóki nie doszła do małego, po czym środek dłoni polizała sama, zostawiając na nim porządną ilość śliny. Z takim środkiem nawilżającym objęła całego penisa i zaczęła go powoli pieścić. Już pierwszy ruch wzdłuż wycisnął z Hiacynta głęboki pomruk. – Proszę, weź go do ust... – wyrwało się z jego ust, zanim zdążył pomyśleć. – Jeszcze nie... – Odpowiedziała Dalia, niemiłosiernie powoli przesuwając ręką po jego penisie. Odrobinę zacisnęła dłoń, przyglądając się czerwieniącej się główce. Widziała, że chłopak jest mocno zniecierpliwiony. Miała nadzieję, że wytrzyma dłużej, jednak mimo wszystko był bardzo młody i z pewnością miał duże potrzeby. Delikatnie najechała kciukiem na wędzidęłko i przysunęła głowę, na co Hiacynt zareagował natychmiastowym wypchnięciem bioder. Ona z uśmiechem się cofnęła i puściła go zupełnie, patrząc, jak jego policzki robią się mocno czerwone. – Błagam... – jęknął Hiacynt, zamykając oczy. Pragnienie było niewyobrażalne. Dosłownie. Nie wyobrażał sobie nigdy, że można czuć aż tak wielką potrzebę spełnienia. To, co czasem odczuwał do tej pory, to było nic w porównaniu z katuszami, jakie fundowała mu Dalia. – Tak szybko...? Co chcesz, żebym zrobiła? – Weź ...
... mnie do ust... Proszę... Poliż... Chcę już dojść... Zaraz nie wytrzymam... – szeptał Hiacynt, podnosząc biodra do góry. Dalia wykorzystała okazję i złapała go za jędrne, cudowne pośladki. Nie umiała powstrzymać cichego jęku zachwytu. Zlitowała się nad nim i przyłożyła do jego penisa język od spodu, żeby powoli przesunąć nim wzdłuż całej jego długości. Leciutko obrysowała czubkiem ujście, jakby chciała go zachęcić do szybkiego wytrysku. Oblizała porządnie usta i przez krótką chwilę pieściła nimi samą główkę, by wreszcie włożyć ją sobie do ust. Hiacynt jęknął rozkosznie, ale wstrzymała się jeszcze z ruchami. Popatrzyła na niego, widząc, że na całym jego ciele są drobne kropelki potu. Faktycznie, musiał się bardzo męczyć. Powoli zaczęła opuszczać głowę, wsuwając sobie jego penisa głębiej do ust. Chłopak otworzył oczy, żeby sprawdzić, dokąd sięgnie, żeby się cofnąć. Jednak po chwili poczuł, że sięga dna jej gardła, przez co poczuł napięcie w trzewiach. Jeszcze nigdy żadna kobieta tego mu nie zrobiła. Dalia aż zanurzyła nos w jego włosach łonowych, trzymając go przez krótką chwilę w gardle, następnie wysunęła go odrobinę, by wreszcie zacząć go zaspokajać. Poruszała głową niezbyt szybko, ale nadrabiała to mocnym naciskiem warg. Wiedziała, że chłopak długo nie wytrzyma, jednak nie miała mu tego za złe. Zazwyczaj przerywała tuż przed orgazmem drugiej osoby i zaczynała całą zabawę od nowa, by powtarzać ją, dopóki pieszczony nie miał łez w oczach. Teraz jednak wolała się zlitować, ...