-
– Beg me! – Pegg me...…
Data: 30.03.2022, Kategorie: fellatio, femdom, Autor: PióroAteny
... uśmiechnął się do niej. – Nie chciałbym, żebyś zamarzła na tym śniegu. Ale powiedz, byłem twoją ostatnią opcją, czy po prostu się stęskniłaś? – Dlaczego nie oba? – kobieta wysunęła czubek języka, czując wielką radość. Hiacynt z nią flirtował i bardzo jej się to podobało. – W porządku, mieszkam przy ulicy Wiślańskiej. – Okej – powiedział po chwili namysłu. Wcisnął pedał gazu i ruszył, czując na sobie wzrok Dalii. Starał się nie szarżować i jechał zgodnie z przepisami, bo nie wierzył w te całe brednie, że kobiecie imponuje prędkość. – Naprawdę dobrze prowadzisz. Jak długo masz prawo jazdy? – Cztery lata. Dlaczego pytasz? – Hiacynt zdziwił się, szybko zerkając na kobietę. – Myślałam, że jesteś młodszy – przyznała się, a w odpowiedzi usłyszała parsknięcie. – To pewnie przez twoje włosy... Są takie jasne i delikatne... – Zapuszczałem je dla mojej siostry – powiedział w odruchu, czego pożałował. – Ale nie chcę o tym rozmawiać. – W porządku, szanuję to. Okej, jesteśmy prawie na miejscu... Może chcesz wejść na herbatę? Mimo, że jestem baristką mam też imponującą kolekcję herbat. Tutaj, ten niski, drewniany budynek, zaparkuj na chodniku – powiedziała, wskazując palcem. Hiacynt wjechał na chodnik i zatrzymał się, wyłączając silnik. Dalia czekała na odpowiedź, mając nadzieję, że nie powiedziała niczego nieodpowiedniego. – W sumie chętnie, mogę wejść – uśmiechnął się lekko, przez co baristka odetchnęła z ulgą. Wysiadła sama i zaczęła powoli iść w kierunku swojego ...
... małego domu. – Z zewnątrz wygląda ślicznie. Zawsze chciałem mieszkać w domu z bali. – Ja też, dlatego sobie taki wybudowałam – powiedziała prosto Dalia i wyciągnęła klucze. Otworzyła drzwi i je pchnęła. – Zapraszam. Hiacynt wszedł do małego wiatrołapu, gdzie ściągnął buty i odwiesił kurtkę. Zajrzał w głąb mieszkania, które było bardzo zaciemnione. Kobieta wyszła przed niego i zapaliła światło, dzięki czemu Hiacyntowi ukazało się skromne, ale bardzo przyjemne wnętrze. Ściany miały ciepłe odcienie jasnych beżów i brązów, a wszystkie meble były z ciemnego drewna. Poszedł za Dalią, która wprowadziła go do sporej kuchni, w której dużo miejsca zajmował ogromny ekspres do kawy. Poza tym na ścianie wisiała gablota wypełniona puszkami, zupełnie jakby to były trofea. Bardzo go cieszyło, że Dalia jest baristką z prawdziwą pasją, chociaż nie rozumiał, dlaczego pracowała tylko dorywczo. – Masz śliczne mieszkanie – powiedział, żeby przerwać ciszę. – Widziałeś tylko przedpokój, kawałek salonu i kuchnię. Jakbyś zobaczył sypialnie... Mimo że kocham kawę, to jeszcze bardziej kocham spać – zaśmiała się i popatrzyła na niego przez ramię. Pomyślała o tym, że z nim robiłaby w sypialni zupełnie coś innego, ale nie chciała tego mówić głośno. Zerknęła na gablotkę i zaczęła się zastanawiać, którą herbatę zrobić. – Masz ochotę na coś konkretnego? Zielona, czerwona, biała, czarna? – Widzę, że mam ogromny wybór, aż nie wiem na co się zdecydować. Może być jakaś... Mocna. – Hm, to może po ...