-
– Beg me! – Pegg me...…
Data: 30.03.2022, Kategorie: fellatio, femdom, Autor: PióroAteny
... ślinę, patrząc w oczy Dalii. Był w nich ogień, którego nie widział u nikogo innego. – Podoba mi się myśl, że mogłabyś mnie zdominować... – wyszeptał, spuszczając wzrok. – Tylko chciałbym, żebyś mi powiedziała, co dokładnie chcesz ze mną zrobić. – Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że to powiedziałeś... – w głosie Dalii dało się usłyszeć ogromną ulgę. Aż ucałowała chłopaka w oba policzki, co mocno go zaskoczyło. – Większość ludzi idzie w ciemno, czego potem żałują... – Och... – westchnął, czując, że robi mu się gorąco. Sama myśl o tym sprawiała, że bardzo się podniecał, a jej bliskość była aż elektryzująca. Pragnął jej. Pragnął ją posiąść i pragnął, aby ona posiadła jego. Chciał jej się oddać, ale pomyślał o tym, co powiedziała. – Więc? Opowiedz mi, co mogłabyś ze mną robić... Proszę. – Przede wszystkim... Wymagam jasnych sygnałów. Z obu stron. Chcę, żebyś mi mówił, co chcesz zrobić mi, a ja będę mówić, co chcę zrobić tobie. Na przykład... Teraz chcę cię pocałować... – Pocałuj mnie... – potwierdził i zamknął oczy. Ona ujęła tył jego głowy i najpierw łagodnie zaczęła muskać jego usta swoimi. Szybko i zwinnie zaprosiła do zabawy język, który gładko wsunęła mu między wargi, odchylając jego głowę. Najpierw pieściła go językiem płytko, jednak szybko wsunęła go głębiej, biorąc w posiadanie całe jego usta. Hiacynt nigdy nie całował się w ten sposób. Owszem, całował się z języczkiem, ale nigdy nie był to pocałunek pełen takiego żaru. Odpowiadał na każdy ruch Dalii, ale ...
... nie umiał się powstrzymać przed westchnięciami. Szybko zaczęło mu się kręcić w głowie i czuł się wręcz oszołomiony. Kobieta przysunęła się do niego bliżej i odsunęła głowę, żeby samym językiem obrysowywać jego wargi, zaczepnie je muskać, by potem znowu głęboko spenetrować jego usta. Chłopak poczuł się tak, jakby spadał z dziesiątego piętra i miał wrażenie, że zaraz omdleje. Tym bardziej, że serce kołatało mu w piersi, jak oszalałe. Pocałunki Dalii były bardzo mokre, pełne pasji. Wiedział, że jej też się podoba, bo tak samo jak on wzdychała i pomrukiwała. Czuł, że ona chce się zbliżyć jeszcze bardziej i w tym momencie przestała. Ich usta łączyła nitka śliny, którą szybko starła najpierw ze swoich ust, a potem kciukiem obrysowała jego zaczerwienione wargi. – Cudownie... – powiedziała, a jej głos był nieco zachrypnięty. Odchrząknęła i próbowała sobie przypomnieć, co mówiła wcześniej. – Więc... Powiem ci, że rzadko uprawiam standardowy seks. Na przykład, w grę nie wchodzi w ogóle pozycja misjonarska. Chyba, że ja cię w niej biorę... – Co? – zdziwił się Hiacynt, ale nie wykazywał niechęci. To ucieszyło Dalię. – Ja chcę spenetrować ciebie... Moim dildem. – Och... – westchnął i zagryzł wargi, które nadal miały na sobie wilgoć po intensywnym pocałunku. Wcześniej bał się przed sobą przyznać, że pociąga go myśl o tym, że to on byłby penetrowany. A teraz miał okazję to przeżyć... – Chcę tego spróbować... – To doskonale... – szepnęła i ucałowała jego słodkie, miękkie wargi. ...