-
Bądź niegrzeczna (III)
Data: 19.04.2022, Kategorie: nieznajomy, flirt, kochanek, Autor: KAES
... A więc wieczorem się spotkamy... Zostały zaledwie dwie godziny. Co ja mam robić przez ten czas? Opadłam na fotel i zamknęłam oczy. Cicha melodyjka świadcząca o przyjściu nowej wiadomości wyrwała mnie z tego błogiego stanu. Nie chciało mi się wstawać, tym bardziej, że musiałam przejść cały pokój by odczytać tą wiadomość. Może to nic ważnego? - starałam się w myślach zapewnić sobie wymówkę. Ciekawość zwyciężyła. Odblokowałam klawiaturę i na ekranie pokazała się koperta oznaczona nieznanym mi numerem. Kto to może być? Kliknęłam w nią i moim oczom ukazał się krótki tekst - "Tęsknię. R.". Tylko tyle i aż tyle. Zapisałam numer, postanawiając nie odpisywać. Szybciej pojawi się u mnie - pomyślałam z uśmiechem. Odłożyłam telefon, wyciągnęłam z szafy kremową sukienkę na krótki rękaw i skierowałam się w stronę łazienki. Na miejscu przypomniałam sobie o bieliźnie. Jednak zanim się po nią cofnęłam w mojej głowie pojawił się chytry plan. Skoro on może mnie bezkarnie uwodzić, ja mogę zrobić to samo, prawda? Rzuciłam sukienkę na białą komodę ustawioną przy wannie i zaczęłam ściągać z siebie fragmenty spoconej odzieży. Napełniając wannę ciepłą wodą przyglądałam się swojemu odbiciu w lustrze. Czy ja naprawdę mogę podobać się takiemu facetowi jak Radek? Coraz więcej wątpliwości krążyło w mojej głowie. Upięłam włosy w wysoki kok i weszłam do wanny. Sięgnęłam po butelkę z płynem do kąpieli i nalałam odrobinę w zagłębienie dłoni. Drugą dłonią nabrałam trochę ciepłej wody i potarłam nimi ...
... tworząc pianę. Do nozdrzy dotarł słodki zapach mandarynek i pomarańczy. Oparłam głowę o poduszeczkę zawieszoną nad plecami i zaczęłam przesuwać dłońmi po skórze. Przyjemne ciepło zaakcentowane aromatycznym zapachem rozchodziło się po moim ciele. Szkoda, że to nie dłonie Radka - pomyślałam. Na samo wspomnienie ciepła jego dłoni poczułam przyjemny ucisk w dole brzucha. Sięgnęłam po słuchawkę prysznicową i rozpuszczając włosy skierowałam na nie strumień ciepłej wody. Gdy stały się już całkiem mokre nałożyłam na dłonie porcję szamponu i wmasowywałam go we włosy. Uwielbiam to. Przymknęłam powieki i delikatnie opuszkami wykonywałam masaż. Na koniec przeciągnęłam pianę po całych włosach i spłukałam. Wychodząc z wanny złapałam swój ręcznik i owinęłam się nim. Wzięłam drugi, mniejszy i zawinęłam włosy w turban. Pospiesznie wytarłam ciało i nałożyłam szlafrok. Odwinęłam włosy z ręcznika i siadając na brzegu wanny zaczęłam rozczesywać je grzebieniem. Lubiłam wykonywać tą czynność obserwując swoje odbicie w lustrze. Grzebień gładko ślizgał się po włosach pozostawiając śliską taflę niemalże czarnych kosmyków. Po wysuszeniu ściągnęłam szlafrok i założyłam sukienkę. Ciekawe, co powie Radek na brak mojej bielizny - pomyślałam uśmiechając się dwuznacznie do swojego odbicia w lustrze. Za pięć siódma. Siedziałam w kuchni niecierpliwie spoglądając przez okno. Chwilę później wstałam, by nalać sobie soku. Wtedy usłyszałam warkot silnika na podjeździe. Przez moje ciało przeszedł delikatny dreszcz. ...