1. Mezalians- Rozdział 3


    Data: 24.08.2022, Autor: Gorilllaz888

    ... adam.joffe
    
    Do: zofia.baj
    
    Akceptuję prezentację.
    
    Samochód naprawiony?
    
    Pozdrawiam,
    
    AJ
    
    Do: adam.joffe
    
    Od: zofia.baj
    
    Niestety, jeszcze u mechanika, ale poradzę sobie, dziękuję.
    
    Pozdrawiam,
    
    Zofia Baj
    
    Od: adam.joffe
    
    Do: zofia.baj
    
    Konferencja zaczyna się o godzinie 9.00. Miejsce noclegu: hotel Radisson Blues, dobra hotelowa zaczyna się od 13. Proszę stawić się na miejscu dzień wcześniej. Proszę również wziąć fakturę gdyby zdecydowała się pani jechać pociągiem.
    
    Pozdrawiam,
    
    AJ
    
    Od razu wygooglowałam bilet na pociąg. Gdybym tylko miała kasę na naprawę mojego poczciwego rzęcha to nie wahałabym się ani chwili, ale niestety pozostaje mi na razie pociąg.
    
    O w mordę. 15 godzin, trzy przesiadki. Wybornie.
    
    ……………………………
    
    Wytaszczyłam walizę z pociągu. Torbę przerzuciłam przez ramię. Dobra, dawać mi tu ten Radisson, bo nogi wchodzą mi w dupę. Po trzeciej przesiadce miałam miejsce stojące, obok kibla naturalnie.
    
    Wyciągnęłam telefon, godzina 12:30. Ledwo żyję, spędziłam całą noc w pociągu.
    
    Pół drogi spał na mnie podstarzały hipis z tłustymi włosami i znakiem peace na koszulce, a drugie pół zakonnica z trzema podbródkami śpiewała pieśni kościelne. W pewnym momencie prosiłam Boga żeby przestał już robić sobie ze mnie jaja i żeby razem z nią zabrał mnie na zielone pastwiska.
    
    Wtedy dostałam miejsce stojące obok kibla. Ktoś tu po raz kolejny sobie ze mnie zadrwił.
    
    Wpisałam w google maps nazwę hotelu i poczłapałam do celu. Punkt 13 byłam ...
    ... na miejscu. Weszłam do holu. Jest kwiecień, ale na dworze w ciągu ostatnich dni zrobiło się naprawdę ciepło, dlatego podziękowałam w duchu za chłodny nawiew klimatyzacji i stanęłam chwilę w przeciągu, żeby się ochłodzić. Rozejrzałam się po przestronnym holu. Ogromne przeszklenia i misternie zdobiona stalowa konstrukcja robi wrażenie. Skierowałam wzrok w stronę obudowanej w ciemne drewno, ogromnej recepcji. Wow, czy to Adam? Mam chyba halucynacje. Podobno zaczynają się po 24 nieprzespanych godzinach. To by się zgadzało. Wytężyłam wzrok. W dżinsach, dopasowanej granatowej polówce, której rękawy mocno opinały duże bicepsy, w sportowych butach i zmierzwionych włosach, wygląda jak pieprzony Tarzan. Tak, zdecydowanie mam halucynacje.
    
    Kiedy otrząsnęłam się z pierwszego wrażenia do mojej świadomości dotarł jego podniesiony głos. – Jaki błąd systemu? Jak pani sobie to wyobraża?! Proszę przydzielić mi osobny pokój. Na pewno macie jeszcze wolne pokoje.- Kobieta, aż skuliła się w sobie, kiedy on wytrząsał się nad recepcją. Czyli jednak to nie halucynacje, Tarzan wrócił do dżungli, a w holu stał znowu zarozumiały zrzęda. A mogło być tak pięknie. - Proszę pana, niestety. Tak jak panu tłumaczyłam, to jest ostatni wolny pokój bez rezerwacji, może pan poczekać, może ktoś z rezerwacji nie dotrze, wtedy przeniesiemy pana do innego pokoju. – Słucham? Co pani powiedziała?!- Ordynator wykrzyknął z oburzeniem. Zdezorientowana dziewczyna była już bliska płaczu, dlatego wtedy do akcji wkroczyłam ...
«12...456...12»