-
Wakacje z Gosią (2016)
Data: 30.09.2022, Kategorie: delikatnie, wspomnienia, wakacje, Autor: darjim
... chrapliwie i z trudem. Rozluźniałem się powoli a mój ptak kurczył się w sobie. Gosia oparła policzek o moją nogę wpatrując się w mojego żołnierzyka, chociaż ja wolałbym ukryć ten fakt straty całej mocy tylko dla siebie, a dla jej oczu zostawić tylko momenty pełnej potęgi. Położyła dłonie na moich kolanach. Patrzyliśmy sobie w oczy. Uśmiechnęliśmy się jednocześnie. - Idź się umyć – poleciła mi Gdy wróciłem do pokoju, Gosia leżała już pod kołdrą. Opatuliła się nią dokładnie tak, że widziałem tylko głowę. Uśmiechała się do mnie perliście. Było coś w jej uśmiechu, w oczach zresztą też, ale nie mogłem skumać co. Podchodząc do łóżka odrzuciłem ręcznik, którym byłem przepasany. Przyklęknąłem przy Gośce i nagłym ruchem zerwałem z niej kołdrę. Ja oniemiałem, a ona roześmiała się głośno. Była całkowicie ubrana. Ciężko siadłem na skraju łóżka. - No, ładnie – rzuciłem do siebie Goska podniosła się i objęła mnie od tyłu. Następnie usiadła tak, że ja siedziałem pomiędzy jej nogami zwrócony do niej plecami. Prawa ręka Gośki powędrowała w stronę mojego krocza. - Jeden zero dla mnie – śmiała się nadal - A my gramy jakiś mecz? - Nie... Ja tylko tak, dla draki Wstałem na nogi, odwróciłem się w jej stronę. - Podoba mi się twój ptaszek. Odkąd go tylko zobaczyłam, to nie mogę go zapomnieć... Przyklęknąłem przed Gośką. Złapałem ją za ramiona i delikatnie popchnąłem. Opadła na plecy. Ja przesuwałem rękami po jej udach. Miała szeroko rozłożone ...
... nogi, więc dokładnie widziałem jej majtki okrywające jej wzgórek łonowy. Na cieniutkim materiale dokładnie odrysowywała się jej szparka. Dotknąłem jej palcami i zacząłem drażnić przez materiał. To miejsce było już gorące z podniecenia i robiło się wilgotne. Czułem to wyraźnie poprzez materiał. Złapałem za gumkę majteczek i ściągałem je. Gośka podniosła nogi wysoko. Były jak dwie świece. Zbliżyłem usta do jej wygolonej szparki. Przesunąłem językiem po całej jej długości. Gdy Gośka opuściła nóżki, rozwarłem jej srom palcami i wsunąłem palec wskazujący drugiej ręki do jej wilgotnego środka. Posuwałem ją delikatnie. Gośka zaczęła falować w rytm moich ruchów. Z jej ust wyrwał się pierwszy jęk rozkoszy. To tylko zmotywowało mnie do dalszych, bardziej intensywniejszych starań. Podniosłem się nieco i mogliśmy teraz całować się namiętnie. - Chcesz spróbować, jak smakuje twoja własna cipka? - spytałem - Tak... Tak... Daj mi ją... - wyjęczała Wysunąłem palce z jej pochwy. Wsadziłem je do jej ust. Razem zlizywaliśmy tę intymną słodycz. - Zajebiste – stwierdziła Wpiłem się ustami w jej cipkę. Spijałem ten boski nektar pełnymi haustami, aż do zadławienia. Wydzielina pochwy Gośki bardzo mi smakowała. Rozkoszowałem się nim, jak żadnym innym. Nie znam cudowniejszego. Sekretna słodycz Gosi płynęła wartkim strumieniem po moich wargach. Nikt nie smakuje tak cudownie, jak kobieta, a szczególnie maksymalnie podniecona, rozgrzana do czerwoności, zapominająca o ...