1. Przygoda w górach


    Data: 21.10.2022, Kategorie: przygoda, wycieczka, Autor: jake

    ... takiego jest nie w porządku? – spytałem.
    
    - To, że poznałam cię dopiero tak późno.
    
    - Buntownik z wyboru? – spytałem poznając dialog.
    
    - Mhm –mruknęła ponownie całując.
    
    Zaczęła zdejmować mój sweter by zająć się guzikami koszuli, gdy ja rozpinałem biustonosz. Teraz ja ją pocałowałem. Wino już mocno pulsowało w mojej głowie, gdy Ola położyła się na plecach pozwalając, bym zaczął rozpinać jej spodnie. Po chwili została prawie w samych majtkach.
    
    - Nie zdejmuj butów – poprosiłem.
    
    - Tak ci się bardziej podobam? – spytała.
    
    - Nie wiem. Tak mam – odpowiedziałem, a Ola zaczęła rozpinać mi moje spodnie. Na chwilę znów się pocałowaliśmy przytulając do siebie nawzajem.
    
    - Na pewno chcesz to zrobić? – spytałem.
    
    - Masz gumkę?
    
    - Nie mam. Ale nie zostawię cię samą z dzieckiem tylko, czy go chcesz.
    
    Popatrzyła się na mnie przez chwilę. Mrugnęła powoli znów łącząc się w pocałunku.
    
    - Chcę.
    
    - Wiesz gdzie mieszkam.
    
    Zaśmialiśmy się. Ostrożnie zacząłem zsuwać jej majtki. Alkohol dodawał mi śmiałości wobec kobiety, której przez tak długi czas się bałem.
    
    - Nie muszę. Nie złamałeś słowa gdy poprosiłam byś nie dotykał mnie w nocy rękami.
    
    - Ale teraz mogę? – spytałem uśmiechając się, kiwnęła lekko, a moje dłonie zaczęły delikatnie masować jej piersi. Po chwili położyłem się koło niej i przewróciłem na plecy by mogła zająć się moją bielizną. Gdy zsunęła moje slipy zaczęła masować mojego członka aż całkiem nabrzmiał. Usiadła na moich biodrach i wsadziła mojego ...
    ... członka do siebie. Jęknęła cicho by powoli zacząć się unosić i z powrotem opadać. Trwało to chwilę aż znów położyła się na mnie odnajdując ustami moje usta. Teraz ja przewróciłem ją na plecy a jej czarne włosy rozrzuciły się promieniście wokół głowy. Gdy wsadziłem w nią swojego członka głośno jęknęła podkurczając ręce i odchylając głowę mocno w tył. Uderzając co chwila biodrami patrzyłem w jej rytmicznie skaczące pełne piersi, gdy wreszcie doszedłem uwalniając w nią cały ładunek spermy. W tej właśnie chwili Ola krzyknęła głośno i oboje padliśmy koło siebie. Jeszcze przez chwilę oddychając ciężko leżeliśmy przytuleni do siebie. Powoli pozbieraliśmy swoje rzeczy, sprawdziliśmy kominek i poszliśmy się opłukać. Po chwili znów leżeliśmy razem w łóżku w pokoju Oli przy butelce wina. Nie mogąc się nacieszyć tą chwilą pocałowałem ją w czoło. Wtuliła się w moją nagą pierś i zasnęła.
    
    Epilog
    
    Rano było jakoś dziwnie cicho. Janka bolała lekko głowa. Jednak głównie szumiało mu od wspomnień wczorajszej nocy. Schronisko wciąż było nagrzane od wczorajszego ognia kominka i dwóch ciał. Więc niczym się nie przejmując wstał z łóżka i goły zszedł po kolejną butelkę. Gdy przetrząsał barek łupnęły otwierane drzwi.
    
    - No to chyba to schronisko! – Janek schował się za ladą. Gdyby to byli Włosi, chociaż obcy ludzie. Ale to z całą pewnością był głos Kacpra.
    
    - No chyba nie! To tutaj to po włosku. Dobrze, że mam paszport – odparła Aśka
    
    - A tam paszport jesteśmy w Schengen – odparła Marta.
    
    - ...
«12...4567»