1. Nigdy nie schodź ze szlaku (II)


    Data: 08.11.2022, Kategorie: nieznajomy, namiot, góry, Klasycznie, Autor: PannaNikt

    ... drugą gładziłem między nogami. To było niesamowite uczucie wsłuchiwać się w jej ciało. Nie jęczała, nie krzyczała, choć nie była też niema. Nie wiem jak to robiła, ale mruczała jak kot. Zafascynowany nieznaną mi dotąd reakcją zacząłem posuwać ją dwoma placami. Miałem wrażenie, że zaraz zrobi mostek z zadowolenia. Dołączyłem jeszcze jeden palec, tak że była napięta do granic możliwości. Zachłannie wychodziła naprzeciwko moim ruchom, niewiele jej brakowało. Przyciągnąłem jej twarz do siebie i brutalnie pocałowałem w wpół otwarte usta. Była moja i tylko moja. Czułem konwulsyjne skurcze na palcach. Potem się rozluźniła. Delikatnie gładziłem płaski brzuchu.
    
    - Dawno nie było mi tak dobrze - powiedziała po chwili lekko zachrypłym głosem. Przytuliłem się do jej pleców i pocałowałem w kark. Jedną ręką objąłem pierś, a nogę przerzuciłem przez biodro. Powoli zasypialiśmy.
    
    ***
    
    Gdy się obudziłem, Ania nadal spała. Kucyk się rozpadł i jej głowę otaczała burza blond loków. Była chyba jedyną kobietą na ...
    ... świecie, która wyglądała uroczo chrapiąc. Miałem ochotę ją przelecieć tak z rana, ale się powstrzymałem. Pewnie chciałaby jeszcze pospać. Pogłaskałem miękkie włosy i pocałowałem w ucho. Jeśli mam odmówić sobie gwałtu muszę się czymś zająć. Wstałem by zrobić śniadanie.
    
    ***
    
    Gdy się obudziłam, świat lekko wirował przed moimi oczami. Pierwsze co zobaczyłam to niebieski materiał namiotu. Stopniowo przypomniałam sobie wydarzenia z zeszłego wieczoru. Oprócz siarczystego kaca czułam tylko i wyłącznie zadowolenie. Niestety chyba nie wyglądałam zbyt dobrze z potarganymi włosami. Sięgnęłam po koszulkę i getry, przygładziłam też rozczochrane kołtuny. Odsunęłam zamek namiotu i lekko się wychyliłam. Adam kucał tyłem do mnie, mieszając coś zawzięcie w garnku. Odwrócił się i uśmiechnął.
    
    - Cześć piękna.
    
    - Cześć, głodna jestem.
    
    - Właśnie szykowałem śniadanie do łóżka, ale zepsułaś niespodziankę.
    
    - A co dobrego przygotowałeś?
    
    - Kuskus z pasztetem - nie było innego wyjścia, musieliśmy się roześmiać. 
«12...891011»