-
Po sezonie
Data: 13.04.2023, Kategorie: groza, sekta, prostytutka, bałtyk, Autor: Man in black
... że nie udało mi się go złapać w porę. Wtedy wpadnij na posterunek jutro, o tej samej porze. Postaram się, żeby zjawił się dzisiaj. Na wszelki wypadek weź forsę, to otworzy mu usta. Zanim Kacper się reflektuje, policjant już biegnie w stronę posterunku. Mężczyzna rusza w przeciwną stronę. Nie zwraca już uwagi na paskudną pogodę. Idzie przed siebie. Więc jednak gliniarz coś wie. Wreszcie jakiś trop. Czuje adrenalinę i przyspiesza. Może do tego czasu Lola pozwoli mu posiedzieć u siebie? Coraz lepiej orientuje się w topografii miasteczka. Bez większych trudności odnajduje właściwą kamienicę. Niemal biegnie po schodach. Kiedy staje przed drzwiami do mieszkania kobiety, zauważa, że są uchylone. Błyskawicznie jego nastrój ulega zmianie. Wypełnia go niepokój. Szturcha je i wchodzi do środka. Wewnątrz panuje cisza. Kiedy wchodzi do pokoju, otwiera oczy ze zdumienia. Wczoraj panował tu bałagan, ale teraz, ma przed oczami prawdziwy kipisz. Niemal wszystko jest powywracane. Dopiero po chwili zauważa kobietę. Siedzi pod ścianą, tuż pod oknem. Kolana ma podciągnięte wysoko, a głowę trzyma między nimi. Chyba płacze. – Lola? Gospodyni nie reaguje, ale poprawia sukienkę w taki sposób, żeby nie mógł zobaczyć jej majtek. Jak na kurewkę, jest całkiem przyzwoita, nie sądzisz? – wewnętrzny głos wybija go z rytmu. To kolejny z jej gestów, które go rozczulają. Sposób, w jaki odgarnia zmierzwione włosy na głowie, to jak teraz poprawia sukienkę... Kacper podchodzi bliżej, a w uszach ...
... rozbrzmiewa mu jej głos Zostałam wykluczona, ponieważ dotychczas nie zmieniłam zdania. Przypomnieć ci, w jakim temacie nie zmieniła zdania? – głos nie jest mu do niczego potrzebny. Sam pamięta doskonale, pozostała wierna pierwszemu przykazaniu. A brzmi ono? Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Kim jest ta kobieta, do ciężkiej cholery? Jedyną czystą w tej dziurze? Świętą? Grzesznicą? Ma mętlik w głowie. – Lola, co tu się stało? Trwa to dłuższą chwilę, ale kobieta wreszcie się podnosi. Ma podbite oko. Wyciera niezdarnie łzy z twarzy i znowu jest w tym coś niewinnego, dziecinnego, coś, co chwyta go za serce i sprawia, że ta obca kobieta staje mu się coraz bliższa. Wyluzuj człowieku, to tylko lokalna portowa kurwa. Nic więcej – upomina głos rozsądku. – Dlaczego mi nie powiedziałeś? – Czego? – Dlaczego mi nie powiedziałeś, kim jesteś, co? Dlaczego nie powiedziałeś, po jaką cholerę tu przyjechałeś? – Przynajmniej wiem, że nie masz z tym nic wspólnego... – I co zamierzasz zrobić z tą wiedzą, co? Co zamierzasz?! – Lola... – Nie potrafi powiedzieć nic sensownego, tymczasem ona zbliża się do niego, jest jak przyczajona pantera, w każdej chwili gotowa do skoku. – Byli tu, rozumiesz? Byli tu. – Rozgląda się dookoła. – Oni i tak mnie nienawidzą. I bez ciebie mam problem z przetrwaniem. Pomyśleć, że ja niemal otwarłam przed tobą serce, ty... Ty skurwysyny! Uderza go w twarz. Mężczyzna przyjmuje to z honorem, choć kobieta ma zaskakująco mocny cios. Patrzą na ...