-
Po sezonie
Data: 13.04.2023, Kategorie: groza, sekta, prostytutka, bałtyk, Autor: Man in black
... być może liczy, że przekona swojego dzisiejszego lokatora, do czegoś więcej, a może wykonuje ten rytuał codziennie w samotności. Po chwili powtarza czynność z drugą pończochą. Odpina żabki, zwija kawałek po kawałku pończochę i zostawia je obydwie tam, gdzie stoi. Teraz widzi ją w całej krasie. Patrzy na pełne piersi w staniku, przez który prześwitują brązowe brodawki, na majtki, które między nogami mają podniecające wybrzuszenie, dokładnie tam, gdzie opinają pulchny srom. Gospodyni ma płaski brzuch, Kacper nie pamięta już, kiedy widział kobietę z taką figurą. Mężczyzna zerka, jak Lola podchodzi do zlewu i zmywa makijaż. Zastanawia się, jak bardzo się zmieni, kiedy pozbędzie się tego wszystkiego. No cóż, nie zmienia się niemal w ogóle. Nie przechodzi żadnej metamorfozy, choć musi mieć co najmniej trzydzieści lat. Prawdę powiedziawszy, chyba nawet wygląda lepiej bez makijażu. Kobieta gasi światło i truchta do łóżka, gdzie wsuwa się pod kołdrę i okrywa nią po samą szyję. – Chyba nie zamierzasz spać w ubraniu? Nawet w takim miejscu ludzie kładą się w bieliźnie. – Oczywiście. Mężczyzna rozbiera się, przekładając kolejne części garderoby przez oparcie krzesła i w samych bokserkach wchodzi do łóżka, okrywając się kołdrą, która szybko okazuje się za wąska. Musi się przysunąć inaczej jedno z nich, będzie spało bez okrycia. – Pamiętasz, jaka była umowa? Chyba że jednak brzydzisz się mnie, zrozumiem to, jestem w końcu tanią kurewką portową. – Mówi całkowicie bez ...
... złośliwości, bez agresji, po prostu stwierdza fakt, spokojnym, cichym głosem. – Mogę okryć się kocem, jeśli chcesz. Kacper nie odpowiada. Coś ściska go w gardle, jakby wewnątrz pojawiła się piłka tenisowa. Kobieta działa na niego w dość dziwny sposób. Z jednej strony sprawia wrażenie bezbronnej, skrzywdzonej przez los, a z drugiej, jest twarda i pewna siebie. Przysuwa się do niej bez słowa. Jest już tak blisko, że przywiera do jej pleców, czuje jędrne pośladki na swoim przyrodzeniu. Obejmuje ją, kładąc dłoń na nagim ramieniu. Lola kręci chwilę pupą, szukając wygodnej dla siebie pozycji, a kiedy ją znajduje, nieruchomieje i wplata palce w jego dłoń. Na poddaszu panuje cisza przerywana jedynie sporadycznym pohukiwaniem fal. Do morza jest stąd zaledwie osiemdziesiąt metrów. Ciało kobiety, wcześniej nieco wyziębione, nabiera właściwej temperatury. Kacper ma twarz zanurzoną w jej włosach, pachnących morskim powietrzem, szamponem i piżmem. Krągłe, ciepłe kształty napierające na jego przyrodzenie szybko osiągają właściwy rezultat. Kacper ma wzwód. Kobieta czuje uwierający ją penis. – Zignoruj to, proszę. – Szepcze, a ona zamiast odpowiedzi, zaciska mocniej palce na jego dłoni, jakby posługiwała się alfabetem morsa. Jeden uścisk – jak sobie życzysz. Wkrótce morzy ich sen. Dla kobiety, która wtulona w Kacpra, czuje się szczęśliwa, mimo ulotności ich znajomości, noc jest spokojna, pozwala snuć wizje życia poza Chwałowicami. Obecność kogoś spoza miasta jest jak powiew świeżego ...