-
Dzika Warmia – Autostop (I)
Data: 21.05.2023, Kategorie: autostop, przygoda ze starszym, kryminał, Autor: BlueNight
... Zwolnił i zjechał w leśną ścieżkę. Wokół ciemny las, wysokie krzewy za nimi. – Proszę. Po prostu mnie wysadź – wycedziła. – Nie zostawię cię tutaj. Coś ty. Wiesz co, mam propozycję. Zapłacę ci, możesz wycofać się w każdej chwili, gdy poczujesz, że masz dość. Na początek pięćset, a potem może coś więcej. – Czego pan chce? – zapytała. Gdy spojrzał jej w oczy, uciekła wzrokiem na bok. – Na początek, zdejmij ten sweter. Proszę. – brzmiał niemal czule. Wygrał, miał ją w garści. Policzki Gabrysi zapłonęły czerwienią, gdy zdejmowała z siebie wyciągnięty szary sweter. Pod spodem miała delikatną białą bluzkę na ramiączkach. Mężczyzna przez chwilę głaskał policzek dziewczyny, odgarniał jej długie włosy. Powoli zsunął lewe ramiączko w dół. Widział, jak oddycha mocniej i szybciej. Powoli zdjęła z siebie białą bluzkę, a potem prosty kremowy stanik z delikatną koronką na brzegu. Na moment uniosła wzrok i wymienili się spojrzeniami. Andrzej swobodnie mógł się delektować jej ciałem. Ciemne, niemal czarne sutki odbijały się na tle bladziutkiej skóry. Przez prawy obojczyk, aż do prawej sutki przebiegała szeroka smużka piegów. Na drugiej piersi, poniżej sutki znajdowało się szerokie, ciemne znamię. Dotknął jej twarzy, a potem wodził palcami niżej. Zatrzymał się na pełnych wargach dziewczyny i lekko rozchylił je kciukiem. Chciał, by patrzyła na niego, zamiast uciekać wzrokiem na bok. Czuł na opuszce kciuka jej ciepły oddech. Potem ruszył dalej, lekko skubiąc jej podbródek i ...
... smukłą szyję. Najpierw po przedramionach, potem wzdłuż obojczyka, aż do mostka dziewczyny między dużymi, ciężkimi piersiami. Miała lekki, kobiecy brzuszek, który wyglądał na niej pięknie. Kolejne podłużne znamię ciągnęło się kilka centymetrów od lewej piersi, wężowym zygzakiem do pępka. – Masz dużo znamion – wyszeptał. – Dodają ci uroku. – Dziękuję. Mój… – zatrzymała się w pół słowa i odwróciła wzrok zawstydzona. Andrzej nie dopytywał, o kim myślała. – Ktoś już cię tak dotykał. – spytał, lekko skubiąc sutkę. – Mmm. Tak. – wyszeptała, ku zaskoczeniu Andrzeja. „Jednak miała już doświadczenie, może być ciekawie”, pomyślał. – Podoba ci się? – Pokiwała głową. – Wskoczmy na tyły. Chcę reszty. – Ja… nie chcę. Powiedziałeś, że przerwiesz, jak tego zechcę. Zapłać mi, nie mam ochoty na więcej. – Nie bój się. Chodź. Skoro chcesz. – Andrzej, zdziwiony tą niechęcią do współpracy, sięgnął po portfel. Wyjął dwustuzłotówkę i podał dziewczynie. Śledził, jak sięga po banknot i w ostatniej chwili odsunął go dalej. Gdy ponownie sięgnęła, odgarnął jej włosy i wpił się ustami w jej wargi. Patrzyła się na niego zaskoczona. Ściskając w jednej dłoni banknot, drugą trzymając na piersiach, które nie dawały się zakryć jedną rękę. Wtedy otworzył drzwi i wysiadł, ściskając w garści ubranie dziewczyny. Zaskoczona gapiła się na niego z otwartymi ustami. – Oddaj mi ubranie – powiedziała, zaciskając obie dłonie na kształtnych piersiach. – Wysiądź je i weź. Właśnie, tak jak teraz. – ...