-
Dzika Warmia – Autostop (I)
Data: 21.05.2023, Kategorie: autostop, przygoda ze starszym, kryminał, Autor: BlueNight
... ofiary i od razu wróciła do wioski. Jej wnuk wezwał policję. – Jak to wyglądało? – Z całym szacunkiem pani Anno, jakby ktoś ofierze włożył strzelbę w d… – umilkł – i pociągnął za spust. Jak go znaleźliśmy, był cały poraniony. Miał na skórze wydrapane, jakieś kształty, a jego męskość została… – umilkł. Żaden mężczyzna nie mógł być spokojny w takich okolicznościach. – Jak go zobaczyłem, myślałem, że wypluje żołądek pod drzewem – rzucił młodszy policjant. – Mam nadzieję, że nie zrobili mu tego za życia. – Oby. Chociaż mnie bolało na sam widok. – Rabunek? – Skąd? W bagażniku leżało pięćset złotych w stu złotowych banknotach. Wygląda, jak jakaś stuknięta sekta. – Sekta? Są tu tacy? – Brunatni czasem się tutaj przypałętają, ale jak to z nimi. Zazwyczaj kończy się popijawą i mordobiciem. – To na pewno nie było zwierzę? – Może. Ciężko ustalić. Trup pojechał do Suwałk i może ustalą, czy to zwierzę, go tak wygryzło. – wyciągnął telefon i znalazł zdjęcia ofiary. – Może i tak, ale te rany – Anna się zawahała przez moment. – Co z nimi? – Są za czyste i równe. Jak od skalpela. – Widziała pani coś podobnego? – rany cięte zdarzały się, zwłaszcza, jak szło o lokalną gangsterkę. Wycinanie przyrodzeń i robienie krwawej masy z klatek piersiowych ofiar nie było w ich menu. – Rany tak, ale resztę. Co najwyżej w telewizji i na zajęciach na studiach – pokiwała głową z niedowierzaniem. – Kim był? Niewiele do nas dotarło. – On? Kierownik firmy budowlanej działającej w całej Europie środkowej, znany i lubiany. Wspierał lokalne domy dziecka, zakład dla dziewcząt z trudnych domów i różne akcje tego typu, kumpel z klasy naszego prezydenta miasta. – krótko podsumowała historię zmarłego. – Szycha. – Mhm. – Nie ma to jak dobry początek dnia. Psia mać. – rzucił sierżant i odszedł od miejsca zdarzenia.