1. Dzika Warmia – Autostop (I)


    Data: 21.05.2023, Kategorie: autostop, przygoda ze starszym, kryminał, Autor: BlueNight

    ... wypięła się, ułatwiając mu zadanie. Puścił jej włosy i zacisnął palce na biodrach i zaczął pchać mocno do przodu. Wchodził w nią po same jądra. Nie potrafił oderwać oczu od paska ciemniejszej skóry sięgającej boku dziewczyny i kolejnego na ramieniu. Nie wiedział, czy z powodu światła padającego z bagażnika, znamiona wydawały się jeszcze ciemniejsze i wyraźne.
    
    – Lubisz to mała dziwko co? – spytał. Czułość zniknęła, jakby nigdy nie istniała.
    
    – Tak tato. – przez chwilę go zamurowało. Przestał na moment i wycofał się. Jego sztywne penis otarł się o pośladek dziewczyny.
    
    – Co…
    
    – Nie lubisz, jak cię tak nazywam? – spytała cichym głosikiem. Jakby udawała małą dziewczynkę. – Chcę być twoją małą dziwką. – Obróciła się do niego przodem i wygodnie usiadła na skraju bagażnika.
    
    – Możesz tak mówić. – powiedział, czując potęgującą się erekcję. Patrzył na nią. Oczy Gabrysi zdawały się mienić zielenią w świetle bagażnika. Znamiona ściemniały, a sutki stały się niemal jednolicie czarne.
    
    – Dobrze, tatko, ale ja tak lubię. – rozsunęła nogi i oparła się wygodniej w aucie. Patrzył na jej płatek zarostu nad łonem i małą różową szparkę. Patrzył na jej delikatną twarz i zielone oczy, utkwione na nim. Jego penis nigdy nie był w takim wzwodzie. Wiedział, że ta mała siksa działa na niego, jak mała niebieska tabletka. Wcześniej mówił jej to, co zechce usłyszeć, o mieszkaniu w Olsztynie i pomocy. Teraz jednak był gotów jej to dać. Wszystko by była pod ręką i mógł się kochać z nią ...
    ... kolejny raz.
    
    Zbliżył się do niej i przez moment masował jej łechtaczkę penisem, gdy ona bez parady wcisnęła jego członek do środka. Nie potrzebował dodatkowej zachęty. Opięła go długimi nogami i położyła dłonie na biodrach mężczyzny. Najpierw powoli przysuwała go do siebie i odsuwała, nadając tempo jego pchnięciom. Potem tylko zacisnęła ostre paznokietki, na jego bokach. Czuł ciepło cieknącej z poranionych boków krwi, ale nie było to dla niego teraz ważne.
    
    Ból ze zranionych paznokciami boków zmieszał się z narastającą erekcją. Wytrysk jednak nie następował. Czuł, jak rozsadza go. Ona też to wiedziała i tylko jątrzyła.
    
    – Wytrzymaj jeszcze trochę tatku – szeptała, między jękami. Jej ciało wyginało się w łuk.
    
    W pewnym momencie zamilkła i oparła dłoń mocno o jego pierś. Jej paznokcie były czerwone, długie i takie seksowne. Ugryzła go w szyję i jeszcze raz. „Była cudowna”, myślał, gdy jej długi język przesuwał się wzdłuż szyi ku jego sutkom. Przez moment pieściła go językiem, wciąż trzymając w kleszczach ud.
    
    Sięgnęła niżej i wyjęła jego penis ze szparki.
    
    – Duży jesteś. – powiedziała, delikatnie masując jego członek. Nigdy nie czuł takiej erekcji jak teraz.
    
    Wtedy uwolniła go spomiędzy ud i oparła stopę na jego brzuchu. Nie wiedział, kiedy pozbyła się butów. Odepchnęła go sprawiając, że przewrócił się i usiadł na mokrej od rosy trawie. Zimno na chwilę go oprzytomniło. Patrzył na nią, jak wije się, a jej znamiona w kształcie węży razem z nią. Gdy próbował zareagować, ...
«12...6789»