1. Dzika Warmia – Autostop (I)


    Data: 21.05.2023, Kategorie: autostop, przygoda ze starszym, kryminał, Autor: BlueNight

    ... uciszyła go, biorąc jego penis do ust i pieszcząc go tak, jak nie zrobił tego nikt w jego życiu. Perfekcyjnie lizała, gryzła i ssała. Czuł jej język i usta na całym kroczu.
    
    Był pewien, że wybuchnie. Podniecony aż do bólu. Krew dudniła mu w uszach i napierała na penis, który stał się wielki, czerwony i obrzękły.
    
    Nic sobie z tego nie robiąc, Gabrysia sięgnęła między pośladki Andrzeja. Dwa palce we właściwym punkcie zrobiły swoje. Po chwili odnalazła kulisty gruczoł i zaczęła go rytmicznie uciskać. Andrzej wygiął się w łuk i zacisnął zęby. Z trudem powstrzymał głośny jęk.
    
    – Jeszcze trochę tatku – zaszczebiotała masując jego prostatę, gdy drugą dłonią o długich, wąskich, palcach pieściła jego penisa. Na moment wypuściła członek i ostrymi pazurami przeryła mu pierś. Ból na chwilę zwrócił mu świadomość. Na króciutką chwilę, gdy objęła go udami i wepchnęła jego członek do środka kobiecości. Zacisnęła mu palce na gardle, nie dusząc, ale utrzymując w miejscu.
    
    Patrzył przerażony w błyszczące oczy kobiety. Błyszczały, mimo że siedziała obrócona tyłem do świateł. Zaczęła go ujeżdżać, a w oczach Andrzeja były tylko małe znamiona rysujące się na boku kobiety. Gdzieś zniknął zygzakowaty wąż z jej brzucha. Nie było to ważne teraz. Teraz było tylko ujeżdżanie i dziki gon.
    
    – Kim ty jes…. – wycharczał, dochodząc do wytrysku, po czym szarpnął się w mocnym spazmie. Gabrysia przyciskała go mocno do ziemi, nie pozwalając, by wyrwał się spod jej uścisku. Ciepłe płyny spłynęły między ...
    ... jej udami. Andrzej zamknął oczy.
    
    Gabrysia uśmiechnęła się szeroko i oblizała wargi i po czym pocałowała Andrzeja w spieczone usta.
    
    Niska policjantka o mocnym sprężystym kroku przeszła pod barwną taśmą oznaczającą miejsce zbrodni. Przynajmniej o czymś takim ją poinformowano, gdy wyjeżdżała rano z Olsztyna. Wiedziała, że zginął wpływowy kierownik jednej z większych firm budowlanych w regionie podczas wyjazdu służbowego oraz to, że sprawa była niezwykła i krwawa. Zresztą jej przełożony stwierdził jasno, pokazując jej zdjęcie przesłane przez lokalnych policjantów – „jedź i sprawdź to na żywo”. Jednym słowem, była to sprawa priorytetowa. Zwłaszcza, że denat, był dobrym przyjacielem prezydenta miasta i był znany w społeczności.
    
    Była 10 rano i robiło się gorąco. Zwłoki spakowano, zostało jednak sporo śladów i chciała obejrzeć je na miejscu i porozmawiać z policjantami, którzy znaleźli ciało.
    
    Ominęła stojące auta, przez chwilę zastanawiając się, czy kiedyś będzie ją na podobne stać i podeszła do dwóch mężczyzn stojących obok otwartego bagażnika Audi.
    
    – Starszy Aspirant Dzierzba – przedstawiła się służbowo. – Anna. – poprawiła się.
    
    – Sierżant Szacki – przedstawił się stojący po lewej stronie, starszy policjant z sumiastym wąsem – Marek.
    
    – Starszy Posterunkowy Kalinowski. Janek – uścisnęli sobie dłonie. Młodszy policjant uśmiechnął się.
    
    – Co tu się stało?
    
    – Nie mamy pojęcia. Znalazła go rano starsza kobiecina jadąca po jagody. Prawie zeszła na zawał na widok ...
«12...6789»