1. "Czlowiek", akt 4: "Chlopcy" (1/4)


    Data: 27.06.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... wynika, że jak nikomu, jemu należy się miejsce przy planszy, gdy Wiktor je zwolni. Brakuje mu co najwyżej chęci, by je zająć. - poczułem, jak podwija mi koszulkę - Nie kochanie, nadal nie mam siły i nie chce tego robić przy nim...- Rozbieram Cię, żebyś poszedł pod prysznic, bo śmierdzisz. - pacnęła mnie w brzuch - Może jeszcze niedługo zaczniesz sobie życzyć, bym Cię budziła robótką ręczną na widok erekcji, co? - otworzyłem oczy i uśmiechnąłem się szeroko- Będę to powtarzał do końca świata i jeden dzień dłużej, ma miła. - powiedziałem - Ta gra to jedynie zdrapka za jeden euro, w której wygrałem na drugą. Główną wygraną, jaką dostałem, jesteś ty.- Za te słowa mogę rozważyć, czy nie wziąć go z tobą. - pokazała mi język i rozpięła mi spodnie, ściągając je z zadka - Naprawdę myślisz, że używali języka Hannah do rozcierania lubrykantu?- Nie wiem, ale wymyślili, by użyć śluzu z jej pochwy jako dodatkowego poślizgu na strapie. - odparłem - Nie krzywdź go zbytnio. On też ma dobre zadatki.- Oh, spędzimy miło dzień. - odparła, klepiąc mnie po wypukłości w bokserkach - A teraz idziemy wypolerować moją ulubioną różdżkę i umyć doczepione do niej ciało.Kiedy po długim, z różnych powodów znacznie mocniej gorącym prysznicu, bo sama obecność nagiej Dei pozwalającej mi umyć swoje piersi była cudowna, usiedliśmy wspólnie do śniadania. Lead nadal wyglądał na mocno skacowanego i co rusz wypełniał szklankę sokiem z pomarańczy. Astrid schowała się daleko od mnie i od niego, siadając między przy ...
    ... Lynx. Mia zrobiła i dla niej dwa rogaliki, co ją ucieszyło, chociaż spod łba spoglądała w naszą stronę. Dei jak zawsze rozmawiała i żartowała z mamą.- Negan zadzwonił rano. - powiedziała Mia, swoim pozbawionym emocji tonem - Mamy troje nowych gości w czerwonej. Mam przyjść pomóc. Nie mam z kim zostawić Lynx.- Może być ze mną i Leadem, bo on zostaje ze mną, a Astrid idzie z Konradem. - powiedziała Dei, uśmiechając się - Będziemy się dobrze bawić, co nie cukiereczku? - różowo włosa pokiwała głową - Kiedy pracowałam w zielonej, słyszałam wiele rzeczy o czerwonej... Mówią, że kolor pochodzi od krwi...- Leci jej dużo. - odparła Mia, dokładając sobie jajecznicy - Wszystko jest głośne, dlatego zawsze mam zatyczki. Ale muszę je wyjmować, jak z kimś rozmawiam. Dlatego nie lubię rozmawiać. Najlepiej jakby wszyscy nie mieli ust.- Z nami lubisz. - powiedziałem, zachęcająco do niej a ona kiwnęła głową - Też nie mamy ich mieć?- Ale tu nikt nie krzyczy, gdy rozmawiasz. A jak już jest głośno, to dlatego, że jest coś śmiesznego i miłego, jak wtedy, gdy mieszkałam u mamy. - nie było w tym smutku, radości czy czegokolwiek - Zresztą, zobaczysz. Masz później do nas też przyjść. - uniosłem brwi - Myślę, by ubrać różową bieliznę.- Świetny wybór. - powiedziała Dei, klaszcząc w dłonie - Dobra, to ja się zajmę tutaj Lynx i Leadem, Astrid pójdzie do kojca z Hannah.- Buuu, nie chce! - powiedziała dotychczas cicha sunia- Pójdzie do kojca, albo ja również dołączę do jej karania. - powtórzyła Dei, nawet nie ...