1. Judyta (II)


    Data: 30.07.2023, Kategorie: delikatnie, namiętność, sexual fiction, Autor: darjim

    ... oczy. Patrzyłem na to jej miejsce poniżej brzucha, jak cielę.
    
    - Ooo, faktycznie, nie masz siusiaka... A co masz? - zainteresowałem się.
    
    - Taką szparkę... Robię nią siku.
    
    - Pokaż mi ją – powtórzyłem.
    
    Z lekkim wahaniem rozsunęła nogi. Przechyliła się do tyłu i opierając na rekach zaprezentowała swą myszkę w pełnej krasie.
    
    Przepiękny widok. Nie ma wspanialszego.
    
    Odpływałem w tej błogości.
    
    Zbliżyłem się. Opadłem na kolana i wyciągnąłem rękę dotykając tego bardzo ciepłego i mokrego miejsca. Przykryłem je dłonią. Cipka Judyty była, jak żywa. Miałem wrażenie, że pulsuje pod moim dotykiem.
    
    Judyta jęknęła.
    
    - Śliczna jest – stwierdziłem wracając do swej roli.
    
    Przebierałem po niej lekko palcami.
    
    - To cipka – uświadomiła mnie Judyta.
    
    - Wiem.
    
    Zbliżyłem swe usta do jej sromu. Judyta podskoczyła, jak oparzona.
    
    - Co robisz? - prawie krzyknęła.
    
    - Chciałem cie tam pocałować.
    
    - Nie.
    
    Uśmiechnąłem się pod nosem. Wyprostowałem się nadal klęcząc.
    
    - A pokażesz mi swoje cycusie? - zacząłem z innej mańki.
    
    Patrzyła na mnie przez chwilkę. Usiadła wygodniej i zaczęła rozpinać koszulkę.
    
    Jej piersi także zawsze mnie rozczulały.
    
    - Piękna jesteś, wiesz...
    
    Wstałem, a po chwili Judyta zrobiła to samo.
    
    - Jak się dorośli kochają, to się rozbierają i uprawiają seks... Z tego się biorą dzieci... - powiedziała.
    
    Przytaknąłem.
    
    - Najpierw się długo całują...
    
    Nie czekając zbliżyłem swe usta do jej ust. Zaczęliśmy się całować. Nie rwało to ...
    ... długo. Judyta zaraz odsunęła się i gestem dłoni obtarła usta. Uśmiechnęliśmy się. Po chwili znów całowaliśmy się, ale już na poważnie.
    
    Tuliłem ja mocno. Moja dłoń błądziła po jej plecach i pupie. Na swoim ciele czułem to samo.
    
    Judy osunęła się na kolana i bez zbędnych ceregieli wzięła do ust mojego członka.
    
    Westchnąłem rozkosznie, gdy tak go pieściła. Jej kucyki jakby oszalały majtając się w przód i w tył. To było niesamowite. Złapałem za nie.
    
    - Cudownie to robisz – odezwałem się.
    
    Przerwała na chwilę.
    
    - Widziałam, jak mama to robi tacie – powiedziała.
    
    Zamknąłem oczy i kontemplowałem tę cudowną chwilę. Niesamowite to było...
    
    Judyta nagle przestała. Szybko siadła na kanapie, potem położyła się na plecach i rozszerzyła nogi.
    
    Pochyliłem się nad nią.
    
    Złapałem w garść swojego ptaka i wsunąłem go do ociekającej intymnymi sokami szparki.
    
    Judyta westchnęła rozkosznie.
    
    - Aaa... Uwielbiam, jak się dupczymy... Uwielbiam to... Uwielbiam się z tobą dupczyć... Dupczyć... Dupczyć... - powtarzała kilkakrotnie to słowo bawiąc się jego brzmieniem...
    
    A ja wchodziłem w piczkę Judyty raz za razem, nie przerywając. Dupczyłem ją. Dupczyłem się z nią. Nawet i mnie zaczęło ono działać na wyobraźnię dawno nie używane określenie.
    
    Było coś w nim.
    
    - Ja też to uwielbiam – wycharczałem – uwielbiam się z tobą dupczyć – teraz i ja zmierzyłem się z tym staropolskim słowem.
    
    Nie było takie najgorsze. Było dosłowne, lekko frywolne, ale nie wulgarne...
    
    Jakoś tak ...
«12...6789»