-
Zgubiony portfel
Data: 03.11.2023, Kategorie: delikatnie, nieznajomi, randka, Autor: Frykas
... powiedział Tomek. – Dziękuję za kawę i do następnego spotkania. - Uwierz mi, że cała przyjemność po mojej stronie. Dziękuję Ci za całe dzisiejsze popołudnie – odpowiedziała dziewczyna. Podeszła to Tomka, położyła dłoń na jego szyi i delikatnie ucałowała w policzek. Tomek stał jak zamurowany, a jednocześnie poczuł przy tym pocałunku gęsią skórkę. To było cudowne. Takie delikatne i... zmysłowe? Nie, nie. To jego wybujała fantazja podsuwała mu jakieś nieprawdziwe wyobrażenia. Chyba za dużo sobie wyobrażał. A jednak, było coś elektryzującego w tym pocałunku choć sam nie potrafił tego zdefiniować. Dziewczyna opuściła dłoń i powoli obróciła się tyłem w kierunku klatki. Kto nie ryzykuje ten nie ma – pomyślał i postanowił postawić wszystko na jedną szalę. Najwyżej nie spotka się ze mną już nigdy więcej. Chwycił odchodzącą już dziewczynę za rękę i obrócił ją do siebie. Drugą dłoń położył na jej policzku i przysunął swoją twarz do jej. Jego usta były coraz bliżej jej ust aż w końcu ich dotknęły, a oni się pocałowali. Subtelny pocałunek bez usilnego wciskania języka. Jedynie usta złączone w delikatnym pocałunku. - To ja dziękuję – powiedział z uśmiechem na ustach po czym skierował do samochodu. Po drodze obrócił się jeszcze by spojrzeć na dziewczynę lecz zobaczył już tylko zamykające się drzwi od klatki schodowej. Wsiadł do auta. Teraz dopiero zwrócił uwagę na to, że jego penis naprężył się dość mocno przy pocałunku, a teraz znów wraca do "stanu spoczynku". Jest zajebista – ...
... pomyślał. Mam nadzieję, że nie wystraszyłem jej tym wybrykiem? Chociaż nie zauważyłem żeby jakoś oponowała przy pocałunku. Wszystko się okaże kiedy zaproponuje jej kolejne spotkanie. Spotkanie! Teraz sobie uświadomił, że nie wymienili się numerami telefonów. Szlag! Co zrobić? Albo teraz wróci żeby wziąć numer albo odpuści. Nie chciał odpuścić więc pozostawało tylko jedno wyjście. Wysiadł z auta i podszedł do domofonu. Wcisnął ósemkę i czekał wsłuchując się w sygnał dzwonka. Serce mu waliło jak oszalałe, a gardło miał zaciśnięte. Oby się tylko udało. Oby się udało – myślał. - – usłyszał Jej głos w domofonie. - To ja, Tomek. Wiesz tak sobie po... - Wejdź – przerwała mu dziewczyna po czym usłyszał brzęczyk otwieranego zamka i dźwięk odkładanej słuchawki domofonu. Pociągnął za uchwyt i drzwi się otworzyły. Wszedł na parter i rozejrzał się. Po trzy mieszkania na piętro więc ona mieszka na drugim. Celowo wchodził powoli choć miał chęć tam wbiec. Wiedział jednak, że szybko dostałby zadyszki i nie byłby w stanie wykrztusić słowa. Dotarł na drugie piętro i nacisnął przycisk dzwonka. Po chwili usłyszał szczęk otwieranego zamka i w drzwiach pojawiła się Basia. - Hej. Mam nadzieję, że się nie narzucam, ale zdałem sobie sprawę, że nie wymieniliśmy się numerami telefonów, a jeśli nadal masz chęć na kolejne spotkanie, to... - Wejdź proszę – znów dziewczyna przerwała mu wypowiedź. Wszedł do środka i rozejrzał się szybko. Mieszkanie było ładne, dwupokojowe. W sypialni ...