Kamila nauczycielka (II). Królowa w zieleni…
Data: 22.05.2019,
Kategorie:
nauczycielka,
uczeń,
Podglądanie
Autor: Falanga JONS
... najlepsze miejsce. Żałował, że go nie wybrał, ale cóż, może jeszcze nie wszystko stracone.
Kamila z bijącym sercem wyszła ostrożnie z budynku, zostawiając w ich pokoju Daniela. Ten będzie miał z niego odpowiednio dobry widok i gdyby coś miało pójść nie tak, zareaguje tak jak trzeba. Miała na sobie dwuczęściowy zielony strój kąpielowy i dodatkowo zieloną spódniczkę. Nie założyła koszulki, szła w samym staniku. Gdyby teraz zobaczył ją, któryś z jej uczniów... Bała się tego, ale ten swoisty ekshibicjonizm, jak i zaczynająca się przygoda podniecały ją z minuty na minutę coraz bardziej. Była bardzo ciekawa co się stanie. Dokąd doprowadzi ją ta niesamowicie perwersyjna sytuacja. Czuła, że przesadza, że nie powinna bawić się w takie gry ze swoim, na dodatek anonimowym, uczniem. Ale chęć przygody, chęć doznania pewnych bodźców i ciekawość zakłóciły jej tok logicznego myślenia. Powolnym krokiem, trzymając w dłoni telefon zbliżała się do wyznaczonego miejsca.
Łukasz czuł, jak serce zaczyna mu walić w oszałamiającym tempie. Usilnie wpatrywał się w nadchodzącą nauczycielkę. Spełniła jego polecenie, nie do wiary! A przecież to początek, chyba nie postoi minutę pod lampą i nie pójdzie z powrotem? Nerwowo sięgnął po komórkę. Starał się ostrożnie dobierać słowa.
"Cieszy mnie to co widzę. Ale chciałbym zobaczyć więcej. Wczoraj umówiliśmy się na strój kąpielowy". Wysłał, zobaczył jak Kamila pochyla głowę nad swoim telefonem i zaczyna stukać w klawisze. Po krótkiej chwili odebrał ...
... wiadomość:
"Nie wystarczy uwierzyć na słowo, że pod spódniczką mam to, na co się umówiliśmy?"
"Chcę to zobaczyć", odpisał błyskawicznie i rozpalony dodał: "Proszę unieść spódniczkę w górę i trzymać tak przez chwilę".
Z napięciem oczekiwał reakcji wychowawczyni. Czuł jak jego ciało zamiera i nieruchomieje, gdy zobaczył nauczycielkę opuszczającą z pewnym wahaniem dłonie, chwytającą brzegi spódniczki i unoszącą ją w okolice talii. Serce zaczęło walić mu tak mocno, aż przestraszył się, że Kamila usłyszy go. Patrzył, choć niestety, odległość, jak i cień, sprawiły, że niewiele było widać. W zasadzie niemalże nic. Ale liczył się sam fakt. To był sygnał, że dzisiaj może zobaczyć jeszcze trochę więcej. Wstrzymywał oddech, aż do momentu, gdy po kilkudziesięciu sekundach spódniczka wróciła na swoje miejsce. Znów sięgnął po telefon.
"Podobało mi się, choć niewiele w tych ciemnościach widziałem. Wobec tego proponuję, by jednak zdjęła pani tę spódniczkę. To sprawi, że będziemy w punkcie wyjścia". Z bijącym sercem oczekiwał reakcji. Liczył się z odpowiedzią, ale zobaczył jak nauczycielka odkłada telefon i zrozumiał, że po raz drugi tego dnia zobaczy jak zdejmuje z siebie część ubrania. Wytrzeszczył oczy i otwarł szeroko usta. Dłonie wychowawczyni znów powędrowały w dół i chwyciły spódniczkę. Łukasz patrzył, jak Kamila pochyla się nieco do przodu a spódniczka opada w dół. Jego penis niemal rozrywał spodenki. Nauczycielka uniosła po kolei jedną nogę, potem drugą i wyprostowała się ...